Bieganie to ponoć najprostsza forma ruchu. Wystarczy założyć buty i ruszyć przed siebie. Tylko jakie buty? Tu sprawy się komplikują. Bo na każdy rodzaj biegania i różne podłoże inne buty się lepiej sprawdzają. Obecnie mam buty do biegania na asfalt, na błotniste szlaki górskie, na treningi trailowe i kolejne – do biegania w skałach. Na takie warunki sprawdzają mi się Norvan VT marki Arc'teryx.
Nie miałam okazji sprawdzić innych butów na takie podłoże, ale też nie ma zbyt wielu takich modeli dostępnych na polskim rynku. Największym atutem w moim odczuciu jest w przypadku modelu Norvan stabilne trzymanie stopy i pewność stawiania kroków. Jeśli ktoś biega głównie biegi alpejskie, wertykale, „biegi pod górę”, ale też dłuższe dystanse w Tatrach, Alpach czy Dolomitach to na pewno warto, by rozważył zakup właśnie modelu Norvan VT marki Arc'teryx. Ja sprawdziłam ten model podczas biegów na 34 km, 48 km i 55 km i na kilku treningach.
Do marki Arc'teryx mam ogromne zaufanie. Jej produkty słyną z jakości, o czym niejednokrotnie się przekonałam. Szczegóły w każdym modelu są przemyślane. Nie mamy w przypadku Arc'teryxa do czynienia z masową produkcją. Wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że nad każdą wypuszczaną na rynek nowością pochylono się z osobna, a sztab projektantów eliminował niedociągnięcia i niepotrzebne fajerwerki. Tak, zdecydowanie w produktach Arc'teryx najważniejsza jest funkcjonalność. Jednocześnie Arc'teryx jest firmą wprowadzającą innowacje i poszukującą nowych rozwiązań. Takich jak cienka kurtka GTX do zastosowań górskich (również biegowych), składająca się właściwie z samej membrany czy linia obuwia z wbudowanym botkiem w przypadku także półbutów - to właśnie między innymi wprowadzane sukcesywnie na rynek nowości Arc'teryxa. Miałam okazję testować to kosmiczne obuwie na własnych stopach. Do tego kurtkę ze sztucznym wypełnieniem, niezwykle lekką i cienką, dającą się zapakować do małego pakunku. Także getry biegowe 3/4, które służą mi już czwarty sezon (a może dłużej? tak długo, że już dokładnie nie pamiętam), cały czas bez dziur i przetarć, na których upadek na skały podczas biegu nie zrobił wrażenia. Mój mąż kilka lat temu biegł Bieg Rzeźnika w kurtce tak cienkiej jak wiatrówka, odpornej jednak na deszcz. W tym roku testował kamizelkę biegową – dostępną na rynku polskim dopiero za rok. Za każdym razem wystawialiśmy tym produktom ocenę pozytywną. Jaką otrzymały buty Norvan VT?

Norvan VT to tegoroczna nowość w kolekcji biegowej marki Arc'teryx. W przypadku marki, która w obuwiu biegowym się nie specjalizuje, z nowościami różnie może być - niekoniecznie mogą być udane. Jak było w przypadku butów biegowych Norvan VT?
Przeczytajcie w teście napisanym specjalnie dla outdoorowej porównywarki cen Ceneria.pl. Tam więcej szczegółów i opis technologii:
https://www.ceneria.pl/Arcteryx_Norvan_VT_czyli_Vertical,14757,444,0,1,I,informacje.html
Na tej stronie znajdziecie więcej naszych testów i opinii.


Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
