Gruzja. Przewodnik praktyczny

Uwaga!!! Poniższy artykuł, który ukazał się w magazynie GÓRY w 2004 r. może zawierać nieaktulane już informacje!!!

1. Wiza

Od niedawno działa w Polsce gruziński konsulat, w którym można wykupić wizę (Warszawa, ul Wąchocka 15, tel. (0-22) 61 74 187). Koszt to 40 USD (2 tygodnie), 50 USD (1 miesiąc) lub 15 USD (wiza tranzytowa). Warto podanie wraz z paszportem złożyć z pewnym wyprzedzeniem, gdyż może zdarzyć się tak, że konsul uda się na wakacje i konsulat zostanie zamknięty, a my zostaniemy nie tylko bez wizy, ale i bez paszportu (przypadek autentyczny). Ponadto można załatwić wizę także w konsulatach w Berlinie, Kijowie, Moskwie, Wiedniu i Stambule.
Punkty graniczne wydające wizy to: Poti (granica morska), Krasnyj Most (granica gruzińsko-azerska) oraz Sadahlo (granica gruzińsko-ormiańska). Wizę można otrzymać też na lotnisku w Tbilisi, jednak wizy w tych miejscach dostaje się tylko na 2 tygodnie, a kosztują aż 80 USD (przedłużenie: Departament Konsularny Gruzji, Tbilisi, ul Czitadze 3).
Wjeżdżając do Gruzji od strony tureckiej, dogodnie jest wykupić wizę w oddziale konsularnym Gruzji w Trabzonie.
Granica przez północny Kaukaz, od strony Władykawkazu, jest niedostępna dla obywateli polskich.
Uwaga: Według aktualnych przepisów mając wizę do Gruzji obywatele polscy mają prawo do dziesięciodniowego tranzytu przez teren Federacji Rosyjskiej (nie jest wymagana wiza tranzytowa). Jednak należy się nastawić na ostre pertraktacje z pogranicznikami.

2. Przejazd

Samolot: Istnieją połączenia z Polski do Gruzji przez Mińsk, Moskwę i Kijów. Opcjonalnie można dojechać do Moskwy lub Kijowa pociągiem (najtaniej jest dostać się do Moskwy pociągiem Terespol-Brześć, następnie przesiąść się na pociąg Brześć-Moskwa, koszt ok. 20 USD wersja płackartna, taksówka z Dworca Białoruskiego na Szeremietiewo kolejne 20 USD, ewentualnie można się przemieścić metrem i dalej autobusem; do Kijowa najlepiej najpierw przejechać autobusem z Przemyśla do Lwowa, 15 PLN, i dalej pociągiem dostać się do Kijowa, kursują niemal co godzinę, koszt ok. 7 USD, z dworca kursują bezpośrednie autobusy na lotnisko, 10 UHR=2 USD). Samolot Kijów-Tbilisi: 160 USD, Moskwa-Tbilisi: 140 USD.
Lądem: Przez Ukrainę, Rumunię, Bułgarię i Turcję – ok. 100 USD (ok. 4 dni), trasa: Lwów-Czerniowce (pociąg, 3,5 USD), Czerniowce-Suczawa (minibus, 5 USD/os.), Suczawa-Stambuł (autobus rumuński, 45 USD), Stambuł-Hopa (autobus turecki, 30 USD), Hopa-Sarpi, przejście graniczne turecko-gruzińskie (taksówka, 2 USD/os.). Mając więcej czasu i chęci można bardziej kombinować, by podróż wyszła taniej.
Droga lądowo-morska:
Wariant A: wodolot Soczi-Batumi, 65 USD, czas podróży ok. 5 h lub statek kursowy na tej samej trasie – 52 USD, czas podróży ok. 9 h (pociąg Lwów-Soczi – 35 USD, kursuje tylko w dni nieparzyste, czas podróży – 42 h);
Wariant B: prom Odessa-Batumi, 130 USD, kursuje tylko we wtorki, ok. 40 h (pociąg Lwów-Odessa – 7 USD, czas podróży – 12 h).
Uwaga: Wjazd drogą lądową z Rosji przez Płn. Osetię (Władykawkaz) i Abchazję (północno-zachodnia Gruzja) nie jest możliwy!

3. Waluta

Lari (GEL), 1 GEL = 100 tetri, 1 USD = 1,8 GEL, 1 EUR = 2,85 GEL (kurs: sierpień 2004)
Najlepiej wymieniać w Gruzji dolary (nowe banknoty). Możliwe jest czasem płacenie w dolarach za przejazdy, noclegi, przewodników itd, dlatego warto mieć małe nominały. Jak już wjedzie się do Gruzji, nie wydaje się dużo.
Jedzenie kosztuje podobnie jak w Polsce lub jest nieco tańsze. Tani jest transport, restauracje, noclegi.
Przykładowe ceny: hotel w Kazbegi – 10 GEL, chleb – 50 tetri, chaczapuri w restauracji – 1,5 – 5 GEL, piwo – 1 GEL.

4. Język

Najlepiej porozumiewać się po rosyjsku – dogadamy się prawie z każdym. Po angielsku można się porozumieć jedynie z najmłodszym pokoleniem Gruzinów – dziećmi, które coraz częściej uczą się w szkole angielskiego. Gruziński alfabet w niczym nie przypomina łaciny czy cyrylicy. Twórcom alfabetu posłużyły za wzór pędy winorośli...

5. Poruszanie się po kraju

Korzysta się z autobusów i tzw. marszrutek, czyli busów. Centrum autobusowo-marszrutkowym w Tbilisi jest dworzec „Didube”. Na południe i wschód odjeżdżają autobusy z dworca Ortachala we wschodniej części Tbilisi. Transport jest bardzo tani.
Istnieje również możliwość wynajęcia busa. Jeśli stanowimy 10-osobową ekipę, na pewno jest do dobry pomysł, gdyż kierowcy busów często odmawiają wzięcia większej ekipy z plecakami.
Pociągi są raczej wolne i niepewne (częste braki w dostawie prądu dotyczą również kolei).
Autostop działa doskonale, raczej bezpłatny. Atutem tej formy jest to, że z dużym prawdopodobieństwem kierowca zaprosi nas do domu na obiad, a nawet nocleg.
Przykładowe ceny: przejazd marszrutką Tbilisi-Kazbegi – 8 GEL, Batumi-Kazbegi – 20 GEL, Tbilisi-Gori – 2,5 GEL, pociąg Batumi-Tbilisi – 15 GEL.

6. Noclegi

W Tbilisi trudno o jakiś tani nocleg, ale wierząc, „że pierwszy napotkany Gruzin zaprosi cię do domu”, nigdy się nie zawiedliśmy.
Można uderzać do Towarzystwa Polskiego i kościoła polskiego. W innych miastach z noclegami nie powinno być problemów, zawsze znajdzie się jakiś tani hotel. Można też rozbić namiot. Dostępne są kwatery prywatne (ok. 10 lari), choć nie spodziewajmy się po nich zbyt wiele.
W Gruzji istnieje problem z dostawami gazu, energii i wodą. Aranżując nocleg warto zawsze zapytać, czy będzie woda.

7. Bezpieczeństwo

Często można spotkać się z opinią, że Gruzja to kraj niebezpieczny. Nie jest to do końca prawda. Owszem, są rejony, które zdecydowanie należy omijać, jak Abchazja i Południowa Osetia, ale reszta kraju jest zupełnie bezpieczna. Gruzja graniczy z Czeczenią i rejon Wąwozu Pankiskiego uważany jest za niebezpieczny. Panuje opinia, że ukrywają się tam partyzanci czeczeńscy, w rzeczywistości są tam uchodźcy. Bardzo ciekawym rejonem jest Swanetia z Uszbą i Szcharą, zamieszkana przez odrębny lud ze swoim językiem i kulturą inną od reszty Gruzji. Gruzini jednak ostrzegają przed wjazdem tam bez miejscowego przewodnika.


Kamila i Darek Gruszka


Artykuł ukazał się w magazynie "Góry", nr 10 (125) październik 2004 r. jako fragment większej monografii nt. Kazbeku.



 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Gdzie szukać przestrzeni na wycieczki z naszymi pupilami, jeśli większość terenów górskich objęta jest w Polsce ochroną? Znaleźliśmy raj na Słowacji.

Z trzech najbardziej znanych irańskich wysp: Keszm, Hengam, Hormoz, najbardziej zachwyca mnie ta ostatnia. Od samego początku.

Niektórzy nazywają ją czerwoną wyspą, ja wolę określenie „kolorowa”. Według naukowców można wyróżnić na Hormoz kilkadziesiąt kolorów skał. Ich zabarwienie zależy od zawartości określonych minerałów i soli.

W Zatoce Perskiej żyją delfiny, kolorowe rybki, a na brzeg wychodzą żółwie.

Keszm to największa irańska wyspa w Zatoce Perskiej. Z jednego końca wyspy na drugi pokonuje się 130 kilometrów.

...
...
...
...