kronika rodzinna
2019-08-09
IRAN: Lasy mangrowe czyli dżungla wyspy Keszm (Qeshm)

Wyspa Keszm jest w przeważającej części sucha i szara. Jedynie błękit oblewającego morza dodaje jej koloru. Natomiast teren na północy wyspy zdominowany został przez zieleń. Widok lasów jest tak niezwykły, że miejscowi nazywają je dżunglą.

Wpływamy do labiryntu wysp i morskich odnóg motorówką. Dotarcie do lasów namorzynowych (inaczej mangrowych), bo tak nazywane są lasy pasa nadmorskich płycizn, możliwe jest tylko wtedy, gdy stan wody jest wysoki. Umawiamy się więc z właścicielem łódki na poranny kurs. Musimy zdążyć, zanim zacznie się odpływ. Ruszamy z Laft, niezwykle uroczej wioski o tradycyjnej zabudowie. Możliwe są też rejsy z Tabl oraz Soheyli.



Drzewa zanurzone są w słonej wodzie. Doskonale jednak przystosowały się do panujących warunków. Łatwo zauważamy wypustki, korzenie oddechowe, ułatwiające wymianę gazową wobec deficytu tlenu w podłożu. Lasy namorzynowe wyspy Keszm zdominowane są przez gatunek, który po polsku nazywa się Awicenia, po łacinie Avicennia marina, a po persku Harra. Nazwę Harra nosi park, który utworzono na północy wyspy w celu ochrony tak nietypowej roślinności.



Park tworzy szereg płaskich wysepek, których jednak nie radzimy zdobywać. Podłoże na nich bywa bowiem miękkie, nierzadko zapadniemy się po kostki, choć właściciele łódek doskonale znają miejsca dogodne do penetracji i na pewno nam je wskażą. Zdecydowanie jednak przyjemniej jest płynąć leniwie pomiędzy namorzynami. Wcześniej pędziliśmy na pełnym gazie, teraz obroty silnika zmalały.



Staramy się zachować ciszę, żeby nie płoszyć ptaków, które upodobały sobie korony drzew i nadmorskie płycizny. Bez trudu rozpoznajemy pelikany i czaple, ale różnych rodzajów ptaków jest tu znacznie więcej. Niestety, wiedza ornitologiczna, nie jest moją mocną stroną. Musi mi wystarczyć informacja, że na obszarze parku Harra występuje 150 gatunków ptaków.



Również życie morskie jest bogate. Rybacy z wyspy Qeshm w pobliżu lasów mangrowych rozstawiają swoje sieci. Mają zupełnie inny sposób odławiania ryb niż ich koledzy na polskim wybrzeżu. Ale też i morze jest tu spokojniejsze i stacjonarne sidła wbite w płytkie dno mają szansę przetrwać. Roślinność lasów namorzynowych wykorzystywana jest jako karma dla zwierząt hodowlanych.



Lasy mangowe nie są zjawiskiem typowym tylko dla Qeshm. Namorzyny spotkamy także na sąsiedniej wyspie Hormoz, choć nie są już tam takie efektowne. Również w innych niż Iran krajach mamy szansę je zobaczyć. Występują również u wybrzeży Ameryki Południowej i Afryki. Niektórzy oceniają, że irańskie lasy mangrowe nie są tak efektowne jak w innych miejscach na świecie. Jeśli jednak nie widzieliśmy ich nigdy w życiu, gorąco polecam rejs motorówką u wybrzeży Keszm. Jeśli popłynie się w więcej osób, cena od osoby za kurs to około 150 000 riali.



 
 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Dolinia Chakhooh, zwana niekiedy kanionem, to jedna z najefektowniejszych formacji na wyspie Keszm. Z parkingu wędrujemy około 1 km...

Dawno, dawno temu na ziemię spadły gwiazdy. Można je zobaczyć w Dolinie Gwiazd na Wyspie Keszm (Qeshm). Stoją nieruchome, martwe...

Pętla naszej wycieczki wiodła przez Wielką Raczę – punktem startowym i końcowym była Rycerka Górna. Zapewne nigdy byśmy tutaj nie trafili, gdyby nie to, że nasze dzieciaki wypoczywały w tej miejscowości na kolonii.

Góry w Gruzji są wszędzie i na wędrówkę po nich można się udać nawet w miejsca, które z wysokimi szczytami się nie kojarzą.

Noc to najlepszy czas, by podjechać pod Wieżę Azadi i docenić ją w pełni – pięknie oświetloną i przyciągającą wzrok swoją białą bryłą i niebieskimi zdobieniami.

...
...
...
...