kronika rodzinna
2018-01-31
IRAN: Subiektywny przewodnik po przewodnikach

Są tacy, co przed wyjazdem szukają informacji o danym kraju wyłącznie w Internecie, inni kupują i czytają wszystko, co o celu wyjazdu się ukazało, niektórzy idą na żywioł i wolą nie mieć żadnych wyobrażeń, a na miejscu działają spontanicznie i bez planu.

 

Jeśli chodzi o Iran, warto jednak wcześniej co nieco o tym kraju się dowiedzieć i zapoznać z panującymi regułami. Literatura jest bardzo bogata. Dla tych, którzy nie mają ambicji studiować jej dogłębnie i planują zakup jedynie jednego przewodnika, przedstawiam moje opinie na temat dostępnych na polskim rynku przewodnikowych pozycji o Iranie. Być może ułatwią wybór.

Szczepan Lemańczyk, Iran. Przewodnik, wyd. Sorus
Książka, która pierwsze wydanie miała w 2009 roku. Ja jestem w posiadaniu III wydania z 2016. Długo czekałam na dodruk, dotarł do mnie tuż przed wyjazdem w lutym 2017 r. I co się okazało? Że od ostatniego wydania (a może i  pierwszego) nic w tym przewodniku nie zmieniono. Niestety wiele informacji jest nieaktualnych - to moja główna uwaga. Miejsca warte zobaczenia są jedynie zasygnalizowane, a czarno-białe zdjęcia nie zachęcają do ich odwiedzenia. Aczkolwiek w odróżnieniu od innych polskojęzycznych przewodników Lemańczyk opisuje miasta, które tamte przewodniki pomijają, np. Kerman i okolice, Bandar-e Abbas. Choć przy opisie tego portu nad Zatoką Perską zupełnie nie docenił wysp.
Jeśli ktoś chciałby kupić wyłącznie jeden przewodnik po Iranie, zdecydowanie odradzam tę pozycję!

 



Zbigniew Mielczarek, Iran nowoczesnych ajatollahów, wyd. Sorus
Z tego samego wydawnictwa pochodzi zupełnie odmienna pozycja. Pełna fachowej wiedzy, ciekawostek, wskazówek, opracowań dotyczących historii, religii, gospodarki czy obyczajów. Choć tytuł zupełnie tego nie sugeruje, jest też część przewodnikowa, obejmująca: Teheran, Kaszan, Kom, Kazwin, Tebriz, Isfahan, Sziraz, Jazd, Kerman, Meszhed. Największą jednak wartością jest wstęp, zajmujący połowę książki. Gorąco polecam wszystkim, którzy podczas podróży chcą głębiej wniknąć w kulturę perską, a nie tylko oglądać zabytki.

 



Bartosz Gil, Iran, wyd. Pascal
Muszę przyznać, że od dawna mam zaufanie do wydawnictwa Pascal i gdy planuję zakup dobrego polskiego przewodnika, to szukam najpierw, czy Pascal nie ma czegoś dotyczącego kraju, do którego się wybieram. W 2016 roku, tuż przed moim pierwszym wyjazdem do Iranu, ukazał się przewodnik Pascala po Iranie. Wspaniała pozycja z kolorowymi zdjęciami, wstępem, z przydatnymi informacjami, szczegółowym opisem stolicy oraz wybranych miast Iranu (Kazwin, Hamedan, Kaszan, Isfahan, Jazd, Sziraz). Są dane teleadresowe obiektów i wskazówki, jak trafić (choć - trzeba przyznać - nie bardzo szczegółowe). Dobrze i interesująco napisane. Zapewne duża zasługa to współautorki – żony Bartosza Gila, która jest Iranką.
Polecam wszystkim, którzy planują zakup jednego przewodnika i w Iranie chcą skupić się na głównych turystycznych szlakach.

 



Iran, przewodniki Lonely Planet
Lonely Planet to sprawdzone wydawnictwo. Przewodniki są zazwyczaj bardzo szczegółowe, a zaletą są mapki, plany miast, adresy obiektów, muzeów, hoteli, informacje na temat transportu. Ten po Iranie nie raz nas uratował w sytuacji awaryjnej. Główną zaletą było dla mnie to, że zawierał opisy miejsc, które w innych przewodnikach w ogóle nie były wspomniane. To jednocześnie mnie irytuje, bo z ogromu opisanych miejsc trudno wychwycić te najważniejsze, najbardziej warte zobaczenia (to zadanie z kolei świetnie realizuje przewodnik Gila opisany wyżej). Poza tym musimy pamiętać, że napisany jest po angielsku.
W 2017 r. wyszło nowe wydanie przewodnika Lonely Planet po Iranie, zupełnie innych autorów niż wcześniejsza edycja. Korzystałam z poprzedniej, ale jestem przekonana, że nowe wydanie może być tylko lepsze.
Lonely Planet polecam tym, którzy planują samodzielną podróż poza najbardziej popularnymi destynacjami turystycznymi.

 

 



W planowaniu wyjazdu warto także korzystać z relacji dostępnych na stronach podróżujących blogerów. Znajomy polecał również anglojęzyczne wydawnictwo Bradt, jeśli chodzi o przewodniki. Ja niestety nie miałam okazji z nich nigdy korzystać.

Mam nadzieję, że to zestawienie okaże się przydatne!

 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

W stronę Hengam płyniemy motorówką. To maleńka wyspa oddalona zaledwie o 2 km od znacznie większej wyspy Qeshm. Zapewne nie byłaby tak znana, gdyby nie... delfiny

Krótka charakterystyka wysp i informacje praktyczne, które udało nam się zebrać podczas dwóch wyjazdów do Iranu w pierwszej połowie 2017 r.

Wydawało nam się, że Niepołomice i Puszczę Niepołomicką znamy na wylot. Jej dukty przemierzaliśmy pieszo, biegowo, na nartach i – oczywiście – na rowerach! Poszukiwanie geokeszy uświadomiło nam jednak, jak wiele miejsc zostało jeszcze do odkrycia.

Pierwsze zimowe skojarzenie z Jaworzyną Krynicką? Oczywiście narty, ale jej okolice to nie tylko trasy dla miłośników białego sportu, to także atrakcyjne szlaki piesze.

Większość osób przyjeżdża do Izraela na pielgrzymkę lub poplażować nad Morzem Czerwonym. Ja polecam aktywny wypoczynek!

...
...
...
...