kronika rodzinna
2019-04-14
IRAN: Wieża Azadi – symbol rewolucji na pamiątkę szacha

Jedziemy z lotniska im. Imama Chomeiniego do centrum Teheranu – z południa w samo serce 15-milionowej stolicy Iranu. Samolot wylądował przed 22.00, więc gdy docieramy do miasta, jest już noc. To najlepszy czas, by podjechać pod Wieżę Azadi i docenić ją w pełni – pięknie oświetloną i przyciągającą wzrok swoją białą bryłą i niebieskimi zdobieniami.

Stoi w samym środku ruchliwego ronda. Późny wieczór, a właściwie noc, daje tę możliwość, że można w miarę bezpiecznie przekroczyć ulicę i przypatrzeć się bliżej jej urodzie. Normalnie, w ciągu dnia, kilkupasmową jezdnią poruszałby się sznur samochodów – strach byłoby wystawić chociażby stopę na drogę. Niestety Teheran słynie z szalonych kierowców, dużego ruchu ulicznego i sporych korków. Miasto spowija smog, przed którym ratuje jedynie ucieczka do północnych dzielnic miasta, które położone są już w górach.

Wieża przypomina łuk triumfalny - ma kształt odwróconej litery Y. Powstała za czasów Mohammada Rezy Pahlawiego. W 1971 roku Iran świętował 2500-lecie monarchii perskiej, której początki ostatni szach upatrywał w rządach Cyrusa Wielkiego ze słynnej dynastii Achemenidów, z której wywodził się także Dariusz Wielki. Pahlawi miał nawet pomysł zreformowania kalendarza irańskiego – lata miałyby być liczone od dojścia do władzy Cyrusa. Nie został jednak nigdy zrealizowany.

Szach miał także inne plany. W celu uświetnienia 2500-letnich nieprzerwanych rządów szachów perskich w Pasargady, przy grobie Cyrusa, i w Persepolis, dawnej stolicy Dariusza, odbyły się huczne uroczyści, na które zaproszono koronowane głowy i czołowych polityków ówczesnego świata. Przy imponujących ruinach Persepolis powstało miasteczko składające się z klimatyzowanych namiotów. Ustawiono stoły i rozpoczęto ucztę, na którą wyborne trunki i jedzenie sprowadzane były specjalnymi samolotami z Europy.

 



Szach miał gest. Uczcić należycie przodka szacha – Cyrusa Wielkiego - miała także budowla, którą właśnie oglądamy. Pahlawi ogłosił konkurs na zaprojektowanie memoriału królów. Wygrał pomysł młodego Husajna Ammanata, łączący w sobie nowoczesność z tradycją. Kształt łuku nawiązuje do irańskich meczetów – skojarzenia z ejwanami, ozdobnymi wejściami, nie są przypadkowe. Pojawiają się także subtelne niebieskie zdobienia mozaikowe znane ze świętych przybytków.

Jak to możliwe, że tak wymowne wspomnienie dawnej perskiej władzy królewskiej oraz ostatniego szacha przetrwało rewolucję islamską i niszczenie wszelkich powiązań z przeszłością? Zmieniono jedynie nazwę - z Wieży Szaha (Szahdżad) na Wieżę Wolności (Azadi). Co więcej, kręcone są propagandowe teledyski z wieżą w roli głównej, które mają umacniać w ludziach przekonanie do władzy ajatollahów.

Wieża przetrwała, bo tak mocno jak wiąże się ten symbol z przeszłością i władzą szachów, tak samo stała się symbolem walki rewolucyjnej. Wokół budowli znajduje się jeden z największych w Teheranie placów z zielenią, fontannami i basenami. Miejsce, gdzie naraz może się spotkać bardzo dużo ludzi. To właśnie tutaj miały miejsce wystąpienia przeciwko Mohammadowi Rezie Pahlawiemu. To tutaj ludzie wykrzykiwali, że mają dość jego władzy. Stąd obecna nazwa nadana jej po 1979 roku – Azadi, czyli Wieża Wolności. Czy faktycznie – prawdziwej wolności?



Nadal jest symbolem walki. Coraz częściej jednak przeciwko obecnemu rządowi. W 2009 roku po reelekcji nielubianego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada ludzie przychodzili na plac, wysuwając podejrzenia o fałszowanie wyborów. Nie tak dawno, w 2018 roku, po raz kolejny protestujący wyszli na ulice.

W spokojnych czasach wieża jest centrum kulturalnym, w którym mieści się biblioteka, sale koncertowe, galeria i kafejka. Na górę można wjechać windą albo pokonać 286 schodów, by dostać się tam o własnych siłach. Przez jakiś czas była zamknięta, ale obecnie znowu tętni życiem.


Wstęp 150 000, 9-17.00, w sb. zamknięta!


 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Wyspa Keszm jest w przeważającej części sucha i szara. Jedynie błękit oblewającego morza dodaje jej koloru. Natomiast teren na północy wyspy....

Dolinia Chakhooh, zwana niekiedy kanionem, to jedna z najefektowniejszych formacji na wyspie Keszm. Z parkingu wędrujemy około 1 km...

Dawno, dawno temu na ziemię spadły gwiazdy. Można je zobaczyć w Dolinie Gwiazd na Wyspie Keszm (Qeshm). Stoją nieruchome, martwe...

Pętla naszej wycieczki wiodła przez Wielką Raczę – punktem startowym i końcowym była Rycerka Górna. Zapewne nigdy byśmy tutaj nie trafili, gdyby nie to, że nasze dzieciaki wypoczywały w tej miejscowości na kolonii.

Góry w Gruzji są wszędzie i na wędrówkę po nich można się udać nawet w miejsca, które z wysokimi szczytami się nie kojarzą.

...
...
...
...