kronika rodzinna
2018-04-17
IZRAEL: Timna Park – kopalnie miedzi i cuda natury

Przed wyjazdem do Izraela spieraliśmy się ze znajomymi, co warto bardziej zobaczyć: Czerwony Kanion czy Timna Park. Po wizycie w obydwu tych miejscach, muszę przyznać, że w porównaniu do Czerwonego Kanionu Timna to zupełnie inna skala przestrzeni, różnorodności oraz ilości atrakcji i miejsc do pochodzenia. Oczywiście na korzyść tej ostatniej miejscówki. Jeden dzień na schodzenie wszystkich szlaków może być mało, na szczęście bilet jest ważny przez trzy dni.

Kopalnie Króla Salomona
Teren znany był z zasobów miedzi od 5 tysięcy lat, a znajdujące się tu pozostałości kopalni uważa się za najstarsze na świecie. Miedź była źródłem bogactwa dla egipskich faraonów, którzy tym terenem zarządzali przynajmniej od 1500 r p.n.e. Na ogromnym terenie powstały osiedla górnicze, szyby oraz świątynie ku czci bogini Hathor, życzliwej opiekunki górników. Z czasem kopalnie zostały przejęte przez króla Salomona i pod tą nazwą są najbardziej znane. Przez wiele lat były jednak opuszczone i przeszły do legendy. Dopiero w 1951 r. zaczęto prowadzić tu badania archeologiczne. Obecnie niektóre z nich są udostępniane do zwiedzania. Na trasie można dostrzec zarysy osiedli, a nawet pozostałości starożytnych świątyń. Jest też kilka miejsc z rytami naskalnymi.

 



Geologiczne twory
Jednak najbardziej do parku o powierzchni 60 m kw. przyciąga wspaniała przyroda i krajobrazy oraz fantazyjne skały i geologiczne twory, które tu znajdziemy: skalne grzyby, spiralne skały, kamienne łuki, ogromne kolumny, kolorowe doliny, a przede wszystkim skały i piękne góry naokoło.

 



Szlaki piesze i rowerowe
Na terenie parku poprowadzono szereg szlaków pieszych oznaczonych kolorowymi znaczkami o zróżnicowanej długości i skali trudności. Na darmowej mapce, którą dostaniemy przy zakupie biletów, znajdziemy tabelę z rozpisanymi czasami przejścia. Ze specjalnie wytyczonych szlaków korzystają także rowerzyści. Trasa polecana jest także rodzinom z dziećmi. Prowadzi w otwartym, ale raczej płaskim terenie - w przeciwieństwie do pieszych propozycji. Choć musimy mieć świadomość, że rowerem nie wszędzie dojedziemy.

 



Infrastruktura i udogodnienia
Przy wjeździe do parku mieści się nowoczesne centrum z kasami (ważny przez 3 dni bilet kosztuje 49 szekli), kafejką oraz salą multimedialną, w której możemy obejrzeć filmy opowiadające o pracy starożytnych górników. Na końcu drogi samochodowej wiodącej przez park znajdziemy natomiast mini oazę z urokliwym jeziorem z palmami. Istnieje możliwość przenocowania tu z namiotem oraz zjedzenia całkiem niedrogiego i smacznego posiłku w restauracji. Wyjątkowo ładne pamiątki zakupimy w sklepie. Odbywają się tu także różne pokazy i warsztaty, a szklane butelki można napełnić kolorowym pustynnym piaskiem. Wypożyczane są rowery.

 



Jak zwiedzać Timna Park?
Ogromny teren parku sprawia, że na zwiedzenie Timna tak, żeby docenić jego urok, trzeba znaleźć odpowiedni sposób. Myślę, że nie zachwyci Timna Park tych, którzy przyjadą pod bramę parku z nastawieniem, że na szybko chcieliby zwiedzić kolejną izraelską atrakcję. Tu nie ma sensu szybko – można się zrazić, bo przestrzenie są ogromne. Przemierzanie ich pieszo może być męczące. Dla nas najlepszym sposobem okazało się połączenie samochodowej wycieczki z pieszymi wędrówkami. Podjeżdżaliśmy autem wyznaczonymi drogami pod poszczególne punkty zaznaczone na mapie, jako szczególnie atrakcyjne. Zostawialiśmy auto na parkingu i dalej szliśmy na nogach – czasami kilkaset metrów, a raz nawet kilka kilometrów. Taki sposób zasugerowano nam w informacji i w pełnie zgadzamy się z tym, że jest najlepszy na Timna Park. Daje możliwość docenienia piękna i różnorodności wszystkich miejsc. Gdybym miała więcej czasu, to wybrałabym wariant z nocowaniem na miejscu i większą ilością chodzenia po wyznaczonych od parkingów szlakach.

 



Co zobaczyć, czyli jak to idzie po kolei?
Bardzo przydały nam się wskazówki otrzymane w centrum informacji dotyczące tego, jak logicznie ułożyć sobie trasę. Więc jadąc autem od Visitor's Centre zatrzymujemy się po kolei przy:


1. Spiral Hill – spiralne wzgórze, czyli skała zakręcona jakby podmuchem wiatru. Widoczna jest z parkingu, ale warto podejść kilkaset metrów bliżej, żeby jej się lepiej przyjrzeć. Poza tym piękne otwierają się stamtąd widoki na okolicę.

 


2. Mushroom and a Half z Valley View Point – skała w kształcie grzyba z płaskim kapeluszem bez nóżki obok. Można tu przysiąść na ławce i napawać się widokami.

 


3. The Mushroom – czyli grzybek właściwy. Zamiast stać na tarasie widokowym, zejdźmy w dół do pozostałości dawnych osiedli górniczych. Potem znowu można się wspiąć na okoliczne wzgórza. Tym bardziej kuszące, że na szczycie można znaleźć kolejne starożytne archeologiczne znaleziska.

 


4. The Arches – łuki skalne. Jeśli chcemy pod nimi przejść, trzeba się nieźle wspiąć. Tutaj warto zaplanować sobie dłuższą wycieczkę, bo teren wart jest tego. Z parkingu poprowadzą nas znaczki szlaku czerwonego. Jeśli chcemy przeżyć przygodę w szybach kopalnianych, wspinając się po klamrach, można zboczyć na małą odnogę szlaku czarnego. Powrót znowu czerwonym, którym dojdziemy do niebieskiego i dalej już prosto na parking. Całkiem niezła górska wyrypa, do tego z takimi atrakcjami na trasie, jak przejście pod ziemią wąskimi korytarzami, pomiędzy szczelinami skalnymi i wspinaczka po żelaznych stopniach. Najlepsza część wycieczki do Timna!



5. The Chariots – nieco zmęczeni zastanawialiśmy się, czy w ogóle warto jechać zobaczyć ryty naskalne. Na szczęście tym razem z parkingu nie trzeba chodzić daleko, wystarczy się tylko wspiąć na platformę ułatwiającą obserwację rysunków.

 


6. Solomon Pillars i Hather Temple – Kolumny Salomona powstały w wyniku trzęsienia ziemi, a następnie działalności wody i wiatru. Już z daleka prezentują się imponująco. Można by na tym poprzestać, ale jeśli zdecydujemy się na ich obejście, zobaczymy kryjącą się za skałą starożytną świątynię bogini Hathor. Jeśli zrezygnujemy z powrotu po własnych śladach, a wybierzemy przejście przez skały, zobaczymy chyba najpiękniejsze widoki na dolinę Timna. Polecam!

 


7. Neve Timna, czyli oaza na końcu. Odpoczynek nad jeziorem po całym dniu łażenia po Timna Park zdecydowanie nam się należy. To dobre miejsce na zjedzenie nieśmiertelnych falafeli (jadłam je codziennie w Izraelu) czy hummusu. Posiłki wyjątkowo dobre, niedrogie, jak na takie turystyczne miejsce, a przede wszystkim obfite. Do tego darmowa herbata ziołowa dla wszystkich, którzy są w posiadaniu aktualnego biletu do Timna. Pyszności i zasłużony odpoczynek na koniec dnia.

 



Z wszystkich miejsc, które odwiedziłam w Izraelu, Park Timna zrobił na mnie największe wrażenie. Może dlatego że nie spodziewałam się tak ciekawej atrakcji. Opisy czytane w Internecie czy przewodnikach nie były jakoś szczególnie zachęcające. Więcej zachwytów wzbudzał Czerwony Kanion. Moim zdaniem Park Timna jest zdecydowanie ciekawszy! Chętnie wróciłabym tam jeszcze raz, żeby przejść jeszcze więcej szlaków pieszych. To plan na przyszłość!

 

Uwaga praktyczna:

Timna Park czynny jest do godziny 16.00, ale jeszcze po tej godzinie, przynajmniej do 18.00 można na terenie parku przebywać.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Cierpieliśmy mocno, dopóki nie odkryliśmy, że firmy outdoorowe mają w ofercie walizki na kółkach, wyglądem przypominające jednak fajne torby podróżne...

W produktach GSI proste rozwiązania łączą się z pięknym designem. Podobnie jest w przypadku Glacier Stainless Microlite.

W stronę Hengam płyniemy motorówką. To maleńka wyspa oddalona zaledwie o 2 km od znacznie większej wyspy Qeshm. Zapewne nie byłaby tak znana, gdyby nie... delfiny

Krótka charakterystyka wysp i informacje praktyczne, które udało nam się zebrać podczas dwóch wyjazdów do Iranu w pierwszej połowie 2017 r.

Wydawało nam się, że Niepołomice i Puszczę Niepołomicką znamy na wylot. Jej dukty przemierzaliśmy pieszo, biegowo, na nartach i – oczywiście – na rowerach! Poszukiwanie geokeszy uświadomiło nam jednak, jak wiele miejsc zostało jeszcze do odkrycia.

...
...
...
...