Marrakeskie zaułki - w stronę Dżemaa el-Fna

Marrakesz był pierwszym naszym przystankiem w Maroku. Miasto z widokiem na ośnieżone szczyty Atlasu, z rosnącymi przy ulicy drzewkami pomarańczy, z wszechobecnym pomarańczowym błotem. W południowym słońcu złote, o zachodzie krwisto-czerwone.

Przyciągał nas plac Dżemaa el-Fna z zaklinaczami węży, opowiadaczami, zielarzami, stoiskami z przepysznym świeżo wyciskanym z owoców sokiem i daniami kuchni marokańskiej. Błądziliśmy po zaułkach marrakeskich suków, targowych uliczek, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie - bajecznie kolorową ceramikę, biżuterię, stoły herbaciane czy tkaniny na ubrania. Zawędrowaliśmy nawet do garbarni. Ze skór tam garbowanych powstaną kiedyś wyroby skórzane, z których Marrakesz słynie.

 
 
 
 
 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Góry w Gruzji są wszędzie i na wędrówkę po nich można się udać nawet w miejsca, które z wysokimi szczytami się nie kojarzą.

Noc to najlepszy czas, by podjechać pod Wieżę Azadi i docenić ją w pełni – pięknie oświetloną i przyciągającą wzrok swoją białą bryłą i niebieskimi zdobieniami.

Będąc w Iranie, trzeba choć raz odwiedzić zurkhane, w którym wykonuje się ćwiczenia fizyczne zgodnie z tradycją sprzed wielu wieków.

Stoją poza miastem. Wieże milczenia - jak nazywa się miejsca rytualnego pochówku w obrządku zoroastryjskim, wiary, która była jedną z pierwszych monoteistycznych religii.

Turbacz, Maciejowa, Stare Wierchy... Nawet jeśli kojarzycie Hawiarską Kolibę, to być może w ogóle nie wiecie, że w Gorcach jest jeszcze jedno schronisko...

...
...
...
...