Pies jeździ z nami... w przyczepce dla psa!

Wspomnienia z naszych wypadów rowerowych mamy takie: najpierw sensację wzbudzał kask rowerowy na głowie, potem jeszcze większą przyczepka rowerowa, a w niej nasze dzieci. Służyła nam wiele lat...

 

Teraz jest już inaczej. Widok dzieci w przyczepkach spowszedniał, poza tym nasze dzieciaki jeżdżą już samodzielnie na rowerach, pokonują długie dystanse, jesteśmy w stanie pojechać z nimi na wielodniowy wypad sakwiarski.

Wydawałoby się, że temat przyczepek rowerowych już nas nie dotyczy. Byłoby tak, gdybyśmy nie stali się właścicielami szczeniaka rasy Border Collie...

Póki co nie może przebiegać zbyt wielu kilometrów, a nie chcieliśmy także rezygnować z naszych planów rowerowych na rodzinny wypad, pomyśleliśmy więc o przyczepce dla psa.



Przetestowaliśmy przyczepkę Burley model Trail Wagon.

Na szczęście nie musieliśmy decydować się od razu na zakup, bo sklep.dzieciakiwplecaki.pl  prowadzi wypożyczalnię, dając możliwość przetestowania sprzętu przed ewentualnym zakupem. Można wypożyczyć naprawdę profesjonalny ekwipunek.

Warto mieć świadomość, że pies nie musi mieć takich samych planów, jak my. Może nie mieć ochoty jechać od razu wiele kilometrów, dlatego warto przyzwyczajać go do tego typu aktywności. Zanim wybraliśmy się na pierwszą przejażdżkę, zaznajomiliśmy psa z przyczepą zostawiając w niej jego ulubiona zabawkę – sztuczną kość. Kość była przywiązana w środku, więc piesek chcąc bawić się kością, siedział w przyczepie bardzo długo. Kolejny etap to krótkie kilkukilometrowe przejażdżki.

Po kilku takich wycieczkach wiedzieliśmy, że przyczepa nie stanowi dla naszego bordera problemu i wybraliśmy się na dwudniową wycieczkę Wiślaną Trasą Rowerową ze Szczucina do Niepołomic, po drodze odwiedzając dodatkowo Zalipie.

Pierwszego dnia pokonaliśmy 47 km, a drugiego 72 km. W ciągu 2 dni pies siedział grzecznie w środku, od czasu do czasu sygnalizując, że chce wyjść. Wtedy pozwalaliśmy mu swobodnie przebiec się trochę, po czym zadowolony wracał do przyczepy.

 

Bojko podczas testowych przejażdżek w Puszczy Niepołomickiej



Uważam, że przyczepka to świetne rozwiązanie, dzięki któremu nie musimy rezygnować z zarówno krótkich jak i długich wielodniowych „sakwiarskich” wycieczek rowerowych. Warto przecież mieć świadomość, że nawet najbardziej wysportowany pies w sile wieku nie będzie biegł z nami wielu dni pod rząd po kilkadziesiąt kilometrów dziennie.

 

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie głosy spod sklepu spożywczego: „Te, patrz, oni tam psa wiozo… He,he”... :)



Więcej o tym, jak przyczepka sprawdziła nam się na wyjeździe oraz jej dokładny opis znajdziecie na stronie outdoorowej porównywarki cen www.Ceneria.pl, dla której testujemy różne sprzęty:

Przyczepka dla psa marki Burley model Trail Wagon - KLIK.


 
Autor: Darek Gruszka

Ulubione aktywności to: bieganie (udział w maratonach i w biegach górskich), jazda na rowerze, narty i sztuki walki. Motto życiowe: "Jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić..." ("Chłopaki nie płaczą"). Pomimo tego, że ma na utrzymaniu rodzinę, robi to, co lubi i jeździ w różne miejsca...


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Wyspa Keszm jest w przeważającej części sucha i szara. Jedynie błękit oblewającego morza dodaje jej koloru. Natomiast teren na północy wyspy....

Dolinia Chakhooh, zwana niekiedy kanionem, to jedna z najefektowniejszych formacji na wyspie Keszm. Z parkingu wędrujemy około 1 km...

Dawno, dawno temu na ziemię spadły gwiazdy. Można je zobaczyć w Dolinie Gwiazd na Wyspie Keszm (Qeshm). Stoją nieruchome, martwe...

Pętla naszej wycieczki wiodła przez Wielką Raczę – punktem startowym i końcowym była Rycerka Górna. Zapewne nigdy byśmy tutaj nie trafili, gdyby nie to, że nasze dzieciaki wypoczywały w tej miejscowości na kolonii.

Góry w Gruzji są wszędzie i na wędrówkę po nich można się udać nawet w miejsca, które z wysokimi szczytami się nie kojarzą.

...
...
...
...