Seria Lifa Merino - ciepło od Helly Hansen

Norweska firma Helly Hansen wiedząc o zaletach odzieży z wełny merynosów i znając opinie klientów, którzy coraz częściej na zimowe aktywności wybierają ten rodzaj dzianiny, wprowadziła na rynek całą serię Lifa Merino.

Helly Hansen Lifa Merino Crew, którą miałam okazję testować tej zimy, to dopasowana, a jednocześnie rozciągliwa i wygodna bluzka, którą mogę zarekomendować na zimowe aktywności. Gramatura 225 g/m2 sprawia, że najlepiej sprawdzi się właśnie o tej porze roku. Podoba mi się jej oryginalny krój i wzornictwo.

To bielizna o konstrukcji dwuwarstwowej. Wewnętrzna warstwa, wykonana z syntetycznego Lifa Stay Warm Technology, ma za zadanie transportować wilgoć z dala od skóry, zewnętrzna – ze 100 % wełny merino – jest odpowiedzialna za docieplenie. W połączeniu tworzy zestawienie łączące zalety tych dwóch, wydawałoby się przeciwstawnych rozwiązań.

Przypomina w konstrukcji bieliznę z wykorzystaniem technologii body mapping, którą stosuje się często w odzieży syntetycznej. Dzięki mnogości przeszyć odzież dopasowuje się do ciała, co jest potrzebne, by wewnętrzna warstwa prawidłowo „oddychała” i spełniała swoje zadanie. Uprzedzając ewentualnie wątpliwości – szwy są płasko wykończone i nie podrażniają skóry.

 



Dzięki warstwie zewnętrznej odczucie ciepła jest w przypadku tej bielizny bardzo zadowalające. Jednocześnie podobnie jak w przypadku tradycyjnej odzieży z merynosów, nie czułam się w niej nieświeżo. Zniosła wędrówkę pod górę z plecakiem, wieczór przy kominku, spanie w śpiworze i drugi dzień wędrówki. To jest dla mnie podstawowa zaleta merino. Do pralki wrzuca się ją po kilku dniach użytkowania wyłącznie z przyzwoitości.

 

Pełną wersję recenzji znajdziecie tutaj: KLIK.

 

Na stronie outdoorowej porównywarki cen Ceneria.pl znacznie więcej naszych recenzji i testów sprzętu.


 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...