DOLOMITY: Propozycje wycieczek z Cortina d‘Ampezzo

Dolomity to wspaniałe góry. Chyba nie ma takiej osoby, na której nie zrobiłyby wrażenia. Mimo że monumentalne ściany porażają, okazuje się, że wiele z wysokich szczytów jest łatwo dostępnych, a wycieczki nie są wcale męczące. Samochodem można dojechać na wysokie przełęcze i stamtąd zacząć wędrówkę, odpoczywając po drodze w gęsto rozsianych wzdłuż szlaków schroniskach. Dostęp ułatwiają kolejki. Natomiast pozostałości z czasów I wojny światowej ukryte w górach sprawiają, że nie sposób się nudzić. Jakie wycieczki wybrać jednak na początek? Osoby, które przyjadą w Dolomity po raz pierwszy, mogą poczuć się nieco zdezorientowane. Szlaki w górach są oznaczone, ale nie tak, jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni w Polsce. W terenie nie odnajdziemy kolorów, jedynie numerowane trasy. Grubość kreski wyrysowana na mapie podpowie nam, jaka jest skala trudności szlaku (im grubsza, tym łatwiejszy, krzyżyki to via ferraty). Warto przed wyjściem w góry udać się do punktu informacji turystycznej w Cortina d'Ampezzo – pracownicy rozwieją wszelkie wątpliwości i podpowiedzą ciekawe warianty szlaków.

Aby ułatwić planowanie pobytu w Dolomitach w okolicach Cortina d'Ampezzo, przedstawiamy propozycje wycieczek, które sami odbyliśmy. Są to nietrudne szlaki i ciekawe propozycje, które na pewno sprawdzą się w przypadku pobytu w Dolomitach z dziećmi.

Wokół Tre Cime di Lavaredo

Wiele osób uważa, że to najpiękniejszy szlak Dolomitów. Trasa wokół „trzech szczytów z Lavaredo” jest w dodatku łatwa i do przejścia dla każdego, choć można wybrać znacznie trudniejsze warianty prowadzące tuż pod ścianą imponujących wierzchołków.
Dojazd drogą z Misuriny do Rifugio Auronzo na wysokość 2330 m n.p.m. jest płatny (opłatę 25 euro uiszcza się już na bramkach w Misurinie), ale alternatywą jest żmudne podejście. Pod Auronzo czekają na nas świetnie zorganizowane parkingi.
To niestety jeden z najbardziej zatłoczonych szlaków w Dolomitach. Jeśli jednak wybierzemy wczesną porę dnia i będziemy przed sezonem, to wcale tego nie odczujemy.





Dokładny opis wycieczki znajdziecie tutaj:
http://www.barswiat.pl/dolomity--wokol-tre-cime-di-lavaredo,3649,i.html



Cinque Torri – pięć wież Dolomitów

Ciekawa grupa skał o charakterystycznych kształtach w okolicach Cortina d'Ampezzo to Cinque Torri, czyli „Pięć wież”. Cinque Torri, popularny cel wspinaczkowy, daje możliwość podpatrzenia wspinaczy w akcji.

Dookoła prowadzi szlak, który może być celem niedługiej, bardzo ciekawej wycieczki. W wariancie najkrótszym najlepiej jest wjechać kolejką w pobliże schroniska Rifugio Scoiattoli (2280 m n.p.m.). Dolna stacja kolejki zlokalizowana jest przy restauracji Bai de Dones (na trasie Cortina – Passo Falzarego). Inna możliwość to podjechanie samochodem do Rifugio Cinque Torri (2137 m n.p.m.) i dalej dojście do wież szlakiem pieszym. Dookoła kierują nas strzałki z napisem: Giro delle Torri. Okrążając kamienne wieże warto na chwilę przenieść wzrok na otoczenie. Jesteśmy na terenie działań wojennych z czasów I wojny światowej i mamy możliwość zwiedzenia muzeum wojny pod gołym niebem, które znajduje się w pobliżu!

 



Znacznie ambitniejszy wariant to podejście z Passo Giau. Tę wycieczkę opisujemy tutaj:
http://www.barswiat.pl/dolomity--cinque-torri---piec-wiez-dolomitow,3650,i.html



Kolejką na Lagazuoi

Lagazuoi wznosi się ogromną ścianą niemal bezpośrednio ponad Passo Falzarego (2109 m n.p.m.), jedną z najbardziej popularnych drogowych przełęczy w okolicach Cortina d'Ampezzo. Samochód można zostawić na bezpłatnym parkingu w pobliżu schroniska lub stacji kolejki tutaj usytuowanej. To może być szybka i krótka wycieczka: atrakcyjny jest sam wjazd kolejką i piękne widoki na górze. Warto posiedzieć na ławce przy schronisku Lagazuoi (2750 m n.p.m.) i napawać się atmosferą oraz chłonąć moc wielkich gór. Ale zapewne znajdą się tacy, którym to nie wystarczy. Krótki, około 20-minutowy, niewymagający spacer (w lewo od budynku kolejki) doprowadzi nas do krzyża, przy którym ustawiono ławkę. Wszystko na wysokości prawie 2800 metrów i z wrażeniem, że wszystkie inne góry są pod nami. Po prawej stronie od budynku kolejki natrafimy z kolei na tunel wydrążony w skale (pozostałości po pierwszej wojnie światowej). Pamiętajcie zabrać latarkę! W okolicy jest ich więcej...

 



O tym, jak nas zachwyciło Lagazuoi, w relacji:
http://www.barswiat.pl/dolomity--kolejka-na-lagazuoi,3651,i.html



Wojenny szpital polowy z Col Gallina

Jeśli komuś mało wycieczek historycznych w Dolomitach, chociażby wokół Cinque Torri czy w okolicach Lagazuoi, polecamy krótki spacer do pozostałości szpitala polowego ukrytego w górach. Trasa jest krótka, niewymagająca, do pokonania nawet z małymi dziećmi.
Można skorzystać z dwóch łatwych dróg dojścia. Samochód zostawiamy na parkingu przy schronisku Col Gallina, kilka minut drogi od Passo Falzarego. Przechodzimy na drugą stronę drogi i ponad budynkiem Bar Ristorante da Strobel zaczynamy wspinaczkę wąską ścieżką. Wspinaczkę, bo faktycznie szlak pnie się ostro w górę, ale nie jest długi. To zaledwie jeden kilometr do połączenia ze szlakiem biegnącym z Passo Falzarego. Od tego momentu czeka nas już tylko kilka minut drogi w stronę Col dei Bos (w prawo od połączenia  szlaków) i na horyzoncie widzimy straszący pustymi oknami budynek. Wrócić można tą samą drogą, albo zrobić sobie spacer do Passo Falzarego już znacznie łatwiejszą ścieżką, ale minimalnie dłuższą.

 



Opis wycieczki:
http://www.barswiat.pl/dolomity--wojenny-szpital-polowy-z-col-gallina,3652,i.html



Muzeum w Forcie Tre Sassi

Nawet jeśli naszym celem w Dolomitach są tylko i wyłącznie wycieczki górskie, prędzej czy później natkniemy się w trakcie nich na ślady historii. Okolice Lagazuoi, Cinque Torri i Sasso di Stria to największe muzeum pierwszej wojny światowej pod gołym niebem. Jeśli już wystarczająco zaintrygowały nas pozostałości schronów, tuneli, stanowisk strzelniczych i inne głęboko w górach znajdujące się fortyfikacje, warto udać się do Muzeum w Forcie Tre Sassi, gdzie dzięki historycznej ekspozycji zrozumiemy trudną historię tych terenów. To punkt obowiązkowy programu wycieczki w Dolomity, jeśli odwiedzamy te góry z dziećmi. Samo muzeum to nie wszystko. Z parkingu ścieżka poprowadzi nas do kamiennych okopów i odnowionych budynków, z których kiedyś korzystali żołnierze. Możemy zobaczyć, jak wyglądało ich życie wśród gór. Widoki mieli piękne na okolicę, ale na pewno łatwo im nie było.

 



Więcej na temat muzeum:
http://www.barswiat.pl/dolomity--muzeum-w-forcie-tre-sassi,3653,i.html



Średniowieczny zamek Andraz

Nie tylko pozostałości z czasów wojny czekają na zainteresowanych historią tych terenów. Andraz to jeden z najstarszych zamków w Dolomitach. Jego początki sięgają przełomu X i XI wieku. Strzegł granic i historycznego szlaku prowadzącego z kopalni, gdzie wydobywano rudę żelaza wykorzystywaną potem do produkcji oręża w całej Europie. Samochodem można dojechać pod sam zamek, położony w pobliżu wioski Castello (pięknie usytuowanej w górach). Z przełęczy Falzarego drogowskazy skierują nas we właściwym kierunku. Z drogi musimy wypatrywać znaku, gdzie mamy skręcić w prawo. Do zamku prowadzą też szlaki piesze przez góry, np. z przełęczy Valparola.

 


 
O zamku Andraz piszemy więcej tutaj:
http://www.barswiat.pl/dolomity--sredniowieczny-zamek-andraz,3654,i.html

 

 

Rodzinny wyjazd miał miejsce w czerwcu 2017 roku, ale Darek odwiedzał Dolomity dwukrotnie już wcześniej.


Na podstawie informacji z tych wyjazdów stworzyliśmy także mały poradnik dotyczący Dolomitów:
http://www.barswiat.pl/dolomity-dla-kazdego--z-cortina-dampezzo-,3648,i.html


 

 

 


Nasze dzieciaki wędrują po górach w odzieży Regatta. Marka ma bardzo duży wybór odzieży outdoorowej dla całej rodziny i do tego w przyjaznych cenach!

 
Autor: Kamila Gruszka

Na co dzień dużo pisze: na tematy górskie, podróżnicze, biegowe, dotyczące sprzętu turystycznego, przeprowadza wywiady i publikuje recenzje książek. Jej relacje z podróży ukazują się w magazynach podróżniczych. Publikuje w serwisach internetowych www.goryonline.com, www.ceneria.pl oraz prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Jest pilotem wycieczek.
Zazwyczaj aktywnie spędza czas: biega (udział w maratonach i w biegach górskich), lubi turystykę rowerową, kajaki, chodzi po górach, wspina się i praktykuje jogę. Zimą preferuje biegówki. Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty "Wschód". Od kilkunastu lat wraca na Kaukaz.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Czy słyszeliście o Poleskim Parku Narodowym? My do tej pory niewiele. To jeden z młodszych polskich parków, bo utworzony w 1990 roku. Jego zadaniem jest ochrona tego, co zostało po opiewanych kiedyś przez poetów...

Podobnie jak zawsze przygotowujemy termos z herbatą, tak samo na wyjazdy nie zapominamy zapakować termosu na żywność – nierzadko od razu z zawartością.

Jaki zestaw skomponować na Hormoz? - zastanawiałam się rano w hotelu. Wiedziałam, że na wełnie merino mogę polegać niemal w każdych warunkach...

Mały ręcznik bardzo mi się przydaje w podróży - obojętnie czy lecę samolotem z międzylądowaniami...

Macie tylko tydzień wakacji i szukacie celu na rodzinny wypad rowerowy, który dostarczy wszystkim różnorodnych wrażeń, a trasa nie będzie monotonna? Jedźcie na Rugię.

...
...
...
...