Afryka - Maroko

Im bardziej jednak oddalaliśmy się od miejsc, których opisy zajmują najwięcej stron w przewodniku, z tym większą autentycznością się spotykaliśmy. Tak było na trekkingu w okolicach Had’Imoulas, w wiosce Agadir-Lehne k. Taty czy w Foum-Zguid. W pewnym momencie przewodnik spoczął gdzieś głęboko w plecaku, a my zdaliśmy się tylko na mapę i naszą intuicję.

czytaj
 
 
Europa - Serbia

Nasz wyjazd był wypadem samochodowym, z małym dzieckiem na pokładzie. Zajął nam 11 dni. Zwiedziliśmy głównie północ i wschód Serbii. Tak się jakoś złożyło, że najczęściej poruszaliśmy się wzdłuż Dunaju. Bardzo praktyczne zestawienie informacji znalazło się w jednym z tomów "Przez Świat".

czytaj
 
 
Europa - Serbia

Podsumowując wyjazd do Serbii, musimy przyznać, że jest to kraj zupełnie nieodkryty przez turystów, ale także na przyjęcie turystów niegotowy i chyba przyjmujący ich niezbyt chętnie. Różne zabytki można zwiedzać samotnie, bez tłumów, o czym wspominałam wcześniej, ale zapewne dlatego też, że nie wiodą do nich żadne oznaczenia i trudno w te miejsca trafić.

czytaj
 
 
Europa - Serbia

Chyba po raz pierwszy wspominam nasz wyjazd zagraniczny jakoś bez entuzjazmu. Pogoda zawiniła? Problemy z noclegiem? Zaaferowanie małą (pierwszy zagraniczny wyjazd z nią)? Czy to, że był to wyjazd samochodowy, a samochód skutecznie czasem odgradza od ludzi i autentycznego świata dookoła?

czytaj
 
 
Afryka - Maroko

To świetny pomysł urlop w ciepłych krajach zimą i zamierzamy go powielać w latach następnych. W lutym wygrzaliśmy się w 30-stopniowych upałach południowego Maroka.

czytaj
 
 
Europa - Gruzja

W Gruzji byliśmy dwa razy: w 2003 i 2004 r. Za każdym razem głównym celem wyjazdu było wejście na Kazbek (5047 m n.p.m.), szczyt w masywie Kaukazu Wysokiego. W 2004 r. wejście zostało wreszcie uwieńczone sukcesem.

czytaj
 
 
Europa - Gruzja

Wreszcie ruszyliśmy pod kościółek. Drogę pamiętaliśmy całkiem dobrze i po niecałych dwóch godzinach już rozbijaliśmy namioty na zielonej łące. Pogoda cały czas nam dopisywała. W nocy obserwowaliśmy gwiazdy na niebie i światełko zapalone przez popa w kościółku Cminda Sameba. Zasypiałam z poczuciem, że jutro czeka nie ciężki dzień...

czytaj
 
 
Europa - Gruzja

Zapraszam do zapoznania się z dziennikiem podróży do Gruzji. Celem był Kazbek, najwyższy szczyt Gruzji. Okazało się jednak, że wartością tej podróży są przede wszystkim ludzie, których na swojej drodze spotkaliśmy. Zachwyciła nas przyroda, kultura, historia, gruzińskie śpiewy, jedzenie, gościnność i... długo by wymieniać.

czytaj
 
 
- Azja

Ciągnęło mnie na Wschód i do Azji. Wcześniej zahaczyłam o Turkmenistan, Uzbekistan i kirgiski Pamir. Wędrowałam po Kaukazie od strony rosyjskiej. Pomysł trasy podsunęła koleżanka, inna zadeklarowała chęć uczestnictwa w przedsięwzięciu. Jeszcze tylko więc, po obronie w lutym 2002, cztery miesiące pracy w Londynie i już mam zebrane fundusze. I to właściwie wszystko. Relacja ukazała się w VI tomie „Przez Świat” i zdobyła wyróżnienie na OSOTT 2004.

czytaj
 
 
- Azja

Wraz z koleżanką odbyłam prawie trzymiesięczną podróż po Azji. Chciałam zobaczyć Himalaje... Trasa początkowo biegła szlakiem transsyberyjskim przez Moskwę i Irkuck do Mongolii, następnie dotarłyśmy do Chin, by z Chengdu dostać się do Tybetu. Nepal i Indie były ostatnimi państwami na trasie naszego wyjazdu.

czytaj
 
 
- Azja

W kultowym francuskim filmie "Amelia" ogrodowy krasnal wyruszył w podróż i zaczął przysyłać swojemu zasiedziałemu w jednym miejscu właścicielowi pocztówki z różnych stron świata. Wysyłając do Darka kartki ze stolic krajów, po których podróżowałam, czułam się jak krasnal z "Amelii" - Darek wtedy zrezygnował z podróży na rzecz pracy i spłacania kredytu studenckiego...

czytaj
 
 
Azja - Tybet

Wśród pamiątek z podróży po Azji odkryłam list pisany do Darka z Tybetu. W erze smsów, maili i telefonicznych połączeń internetowych rzecz bezcenna. Materialny ślad myśli, obserwacji, życia w Tybecie. Warto go chyba tu przytoczyć...

czytaj
 
 
Europa - Wielka Brytania

Zwiedzamy Orkady przemieszczając się stopem (tak w ogóle to świetne miejsce na wypożyczenie roweru, bo samochody rzadko jeżdżą i mogą być kłopoty z transportem), kamienne kręgi: Stones of Stennes, Ring of Brodgar, prehistoryczna wioska Skara Brae (tu płaci się za wstęp), w Kirkwall warto zobaczyć katedrę, Bishop’s Palace i Earl’s Palace.

czytaj
 
 
1 
2 
3 
 


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
...
...
...
...