kronika rodzinna
2015-01-14
Aktywne lenistwo w okresie świątecznym

Długa przerwa świąteczna sprzyjała wypoczynkowi, lenistwu, posiedzeniu z książką, pooglądaniu zaległych filmów... Dawno nie mieliśmy tak długiego okresu wypoczynku bez szkoły i pracy, co nie znaczy, że cały ten czas przesiedzieliśmy w domu. Wręcz przeciwnie! Bezruch zdecydowanie nie jest naszą naturą.

Wykorzystując przerwę świąteczną i wolne od szkoły wyskoczyliśmy na kilka dni na Słowację na narty. Wybraliśmy Chopok i Bielą Púť, na której kilka lat temu Dominika uczyła się jeździć. Tym razem kolej przypadła na Jędrka, który zjeżdżanie na nartach załapał momentalnie. Wyskakiwał z kanapy, brał zakręt i już mknął w dół. Niestety, muszę przyznać, że z moimi dziećmi nie mam szans. Nie jestem w stanie jeździć tak szybko jak one. Polecam ten stok, bo jest długi (925 m) i łagodny. Zjeżdżając dzieci mają czas zastanowić się, co zrobić, by skręcić, zanim znajdą się na dole :)

Patent na wyjazd na Słowację mieliśmy następujący. Rano panowie (byliśmy ze znajomymi) wstawali wcześniej i po szybkim śniadaniu około 9.00 meldowali się na stoku, mogąc cieszyć się jazdą trudniejszymi trasami, których przy sprzyjającej pogodzie i warunkach śnieżnych Chopok oferuje bez liku (niestety, różnie z tym bywało w czasie naszego wyjazdu). Około 12.30 wracali po nas, czyli po żony i dzieci, wyspane, wybawione i najedzone z ogromną energią na jazdę. Razem jeździliśmy do 15.30 czyli przerwy na ratrakowanie stoku. Dla upartych możliwa byłaby jeszcze jazda wieczorna, ale myśmy woleli ten czas spędzić we wspólnym gronie w pensjonacie, w którym byliśmy zakwaterowani. Udało nam się tanio zarezerwować pokoje – ok. 200 zł dziennie (cena dla całej rodziny) z wyżywieniem (śniadanie i obiadokolacja) w pensjonacie Jurika, i to w okresie świątecznym!
Penzion Jurika
http://www.avena.sk/home.php?[pl]


Warto mieć własny sprzęt na Słowacji, gdyż wypożyczenie kosztuje naprawdę sporo. Zapłacilibyśmy w sumie chyba więcej niż kosztował nas sprzęt używany (dla dzieci), który zakupiliśmy przed wyjazdem.
Komisy w naszej okolicy:
http://promosport.pl/

http://www.vegasport.nartyonline.pl/

 

Karnety też nie są najtańsze na Słowacji, dlatego stosowaliśmy system zmianowy, tak by na jednym karnecie udało się pojeździć kilku osobom (np. rano inna osoba, po południu inna). Dzieci do 6 lat wchodzą na wyciąg bez karnetu.
http://www.jasna.sk/pl/cenniki/

 

Z atrakcji w okolicy warto pamiętać o kąpieliskach termalnych...
http://www.mikulas.sk/pl/_clanok.php?clanok=1872

http://www.mikulas.sk/pl/_clanok.php?clanok=1873

http://www.mikulas.sk/pl/_clanok.php?clanok=1874

 

… oraz o wędrówkach po górach, choć te najlepiej przełożyć na sezon letni. Mnie się udało nieco pobiegać po okolicznych pagórkach. Z Bobrovca, w którym mieszkaliśmy wiodą szlaki piesze i rowerowe w kierunku Doliny Jałowieckiej w Tatrach Zachodnich.

Jeszcze w południe 24 grudnia jeździliśmy na nartach. Po powrocie do domu zdążyłam przygotować kolację wigilijną, otworzyć prezenty oraz... spakować na następny wyjazd. Tym razem do rodziny, która niestety mieszka daleko od nas. Trasę prawie 500 km pokonujemy obecnie niemal z zamkniętymi oczami. Wyjazd potraktowaliśmy jako pielgrzymkę po rodzinie i znajomych. Ciekawe rozmowy, dawno nie widzeni przyjaciele i krewni. Odwiedziliśmy w tym czasie Słupcę, Bukowiec, Wągrowiec, Brzezno Stare, Poznań, Kiekrz, Boszkowo. Tylko cztery dni, a tyle wrażeń! Ale to przecież nie koniec czasu wolnego. Znajomi nie dali nam odpocząć w domowych pieleszach i kolejne dni spędziliśmy w ich towarzystwie. Sylwester był huczny i z tańcami. Na szczęście w tym roku na odpoczynek mieliśmy cały weekend. Tak, tylko że już w niedzielę znowu jeździliśmy na nartach – tym razem w Czarnej Górze :)
http://www.koziniec-ski.pl/

 

Mimo tak aktywnego czasu było błogo, sielsko i rodzinnie przy kominku. Wspaniały wypoczynek, którego każdemu życzę! Zima to czas na regenerację, zatrzymanie się, pobycie z samym sobą. Dzięki temu wkroczymy z nową energią w wiosnę.

 

(kg)

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...