kronika rodzinna
2017-01-26
Amazonka nad Wartą - czyli zimowy spływ kajakiem

W czasie gdy ja, mama, z dzieciakami zwiedzaliśmy Dublin i okolice, Darek z kolegami walczyli na rzece Warcie. Taka męska wyprawa...

 

Tak ją opisuje Darek:

 

"Pierwotnie zakładaliśmy, że dopłyniemy Wartą do Odry, potem do Bałtyku, następnie przez Morze Północne na Atlantyk dobijemy do Ameryki Południowej, poszukamy ujścia Amazonki i popłyniemy do jej źródeł. Oczywiście wszyscy razem, ale samotnie (w odstępach), żeby może jakiegoś Kolosa dostać i fejm był. Niestety nie udało się - dopłynęliśmy jedynie z Obornik Wielkopolskich do Międzychodu :). I tak było pięknie: w myśl zasady wujaszka Pepina z powieści Bohumila Hrabala - "Jak się człowiek uchleje, to nawet w Kersku jest Kilimanjaro..." :). Amazonki nie trzeba - wystarczy Warta w dobrym towarzystwie :)"

 

Kilka fotek z wyjazdu w galerii.


 
 
 
Autor: Darek Gruszka

Ulubione aktywności to: bieganie (udział w maratonach i w biegach górskich), jazda na rowerze, narty i sztuki walki. Motto życiowe: "Jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić..." ("Chłopaki nie płaczą"). Pomimo tego, że ma na utrzymaniu rodzinę, robi to, co lubi i jeździ w różne miejsca...


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...