Nazwa jednej z najnowszych pozycji książkowych wydawnictwa Express Map sugeruje, że znajdziemy w niej mapy poszczególnych pasm górskich. Faktycznie, tylko pobieżnie kartkując atlas, natrafimy w nim na mniej lub bardziej dokładne mapy regionów, grup górskich czy nawet szczytów. Nie jest to jednak opracowanie typowo kartograficzne.
Bliższe przyjrzenie się zawartości pozwala odkryć prawdziwą magię i różnorodność świata gór, o których istnieniu przed wydaniem tego atlasu nie mieliśmy pojęcia, ukrytą nie w poziomicach, ale w opisach.
Książka ta mogłaby być kolejną nudną encyklopedią z zakresu wiedzy geograficznej. Rozdziały opracowano z żelazną zasadą, więc w każdym z nich znajdziemy podtytuły: „góry i człowiek”, „charakterystyka geograficzna”, „flora i fauna” oraz ogólne informacje, również praktyczne, dotyczące trekkingów czy wspinaczki w danym paśmie. Opisy jednak trudno nazwać naukowymi, raczej mocno działającymi na wyobraźnię: „Góry Środkowoirańskie przywodzą na myśl krajobrazy z Baśni tysiąca i jednej nocy: suche, skaliste, porośnięte z rzadka roślinnością. Idealnie nadawałyby się na siedlisko mitycznego ptaka Ruka lub innych legendarnych bestii” lub „Nazwa Gór Sulejmańskich pochodzi od arabskiej wersji imienia wielkiego króla i proroka Salomona, postaci wspominanej zarówno w Biblii, jak i w Koranie. Miał on wspiąć się na najwyższy szczyt i stąd przyglądać się światu. Od tego czasu góra nosi miano Tronu Salomona.”
Prawda, że ma się ochotę zaraz w te miejsca wyruszyć? A jest z czego wybierać... Inspiracji do zorganizowania wyprawy możemy szukać już w spisie treści, zawierającym listę pasm górskich uporządkowanych według kontynentów i poszczególnych regionów. Zajmuje on aż sześć stron! Góry Abakańskie, Burejskie, Tenaserimskie, Annamskie, Kardamonowie – wiele tu przykładów nazw, z którymi zetknęłam się pierwszy raz w życiu.
„Wydawało mi się, że mój Świat Gór jest już pełny i kompletny, że byłem wszędzie. Wspaniale pomyślany, napisany i zrealizowany z rozmachem. Atlas gór świata pokazuje, ile jeszcze pozostało do poznania” - pod cytatem Leszka Cichego podpisuje się wielu wytrawnych podróżników i górołazów, zaskoczonych bogactwem i różnorodnością przedstawionych w opracowaniu rejonów. Nawet ci, którzy w niejednych górach obiad z menażki jedli, nagle uświadomili sobie, ile jeszcze przed nimi. Ja na pewno będę często po ten opasły tom sięgać, by szukać inspiracji do dalszej eksploracji ciekawych i często mało znanych miejsc na świecie.

Brakowało takiego wydawnictwa i właśnie dlatego przyjmowane jest z entuzjazmem. Stanowi alternatywę dla wydawanej przez Stapis Wielkiej encyklopedii gór i alpinizmu pod redakcją Małgorzaty i Jana Kiełkowskich. Jej przedostatni tom ukazał się drukiem w drugiej połowie 2013 r., pierwszy - w roku 2001... Niedługo, mamy nadzieję doczekać się suplementu (t. 7) do poprzednich części :) Na szczęście Express Map wydał wcześniej kompendium dotyczące głównych i pomniejszych łańcuchów górskich na świecie. Choć może jest to zestawienie bardziej pobieżne, jednak zdecydowaną jego przewagą jest to, że w ręce trzymamy jeden egzemplarz książki z wszystkimi górami w jednym miejscu w solidnej twardej oprawie. Co prawda jest za ciężki, by zapakować go na wyprawę do plecaka, jednak zmieści się na stoliku nocnym, byśmy leżąc już w łóżku mogli po niego sięgnąć. Jeśli nawet wyjazd w kolejne góry nie jest w tym momencie dla nas realny, to może chociaż powędrujemy po nich w marzeniach sennych? Podtytuł „Szczyty marzeń” nie jest przypadkowy :) Opisy oraz przepiękne fotografie umieszczone w Atlasie gór świata na pewno nam to ułatwią. Tak samo jak zaplanowanie trekkingu w jak najbardziej realnym świecie.
Kamila Gruszka
Atlas gór świata. Szczyty marzeń, praca zbiorowa, wyd. Express Map, Warszawa 2013.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
