kronika rodzinna
2016-10-22
TOSKANIA: Bagni San Filippo - wapienne źródła

Toskania to nie tylko malownicze wzgórza z winnicami i zabytkowe miasteczka ze starą zabudową. Natrafimy tu także na źródła termalne. Nawet takie dostępne dla wszystkich, w których kąpiel jest całkowicie darmowa.

W sezonie wzdłuż drogi przebiegającej przez Bagni San Filippo trudno znaleźć wolne miejsce do zaparkowania. Wszyscy zostawiają tu auta i dalej udają się pieszo. Drogowskazy z nazwą Fosso Bianco kierują nas przez las. Ścieżka obniża się aż do wąskiej rzeczki, przy której zlokalizowane są niecki wypełnione ciepłą wodą. Nie zadowalamy się tymi najbliższymi. Mostem można przejść na drugą stronę i idąc wzdłuż rzeki (poprowadzi nas ścieżka z drewnianymi poręczami) wypatrywać najdogodniejszego miejsca na zostawienie rzeczy. Skalne ściany kanionu pokryte są białośnieżnymi formacjami wapiennymi, po których kaskadami spływa woda. Zatrzymuje się w wyżłobionych w skale naturalnych basenach. Im wyżej, tym woda cieplejsza (nawet ok. 50 st. C) i doznania dogłębniejsze. Źródła mają właściwości zdrowotne. Po kąpieli miałam wrażenie, że moja skóra jest wyjątkowa gładka. Minęło też zmęczenie po przebiegnięciu maratonu dnia poprzedniego.

Wdrapywaliśmy się na górę po kolei do każdego zagłębienia. Bywało czasami dość ślisko i stromo, ale uczucie grzania się w ciepłym źródle w połowie października niezapomniane!

Dopiero w drodze powrotnej zauważyliśmy tabliczki z informacją, że kąpiel i wspinanie się na skały jest zabronione. Napisy były po włosku, ale ikony obrazkowe informowały dość jasno, jakie są zasady. Tyle że nikt naokoło, również Włosi, nic sobie z tych zakazów nie robił. Nie do końca, przyznam szczerze, mamy jasność w tej kwestii, bo kąpiele w Fosso Bianco polecane są jako jedna z ciekawszych atrakcji okolic Pienzy. Dla nas w każdym razie była to bardzo interesująca odmiana po zwiedzaniu miasteczek Toskanii. Białe wapienne ściany to zupełnie inny rodzaj pejzażu niż winnice i kamienne gospodarstwa położone pośród wzgórz Toskanii.

 

(kg)

 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...