Belgia o smaku czekolady

Ferie spędziliśmy w Belgii, choć nie byliśmy przygotowani na to, że tam też dotrze zima. Zresztą Belgowie również. Zupełnie nie radzili sobie z odśnieżaniem, jazdą samochodami, dowożeniem dzieci do szkół etc. Przez to niestety my też ograniczyliśmy nasze plany wyjazdowe i skupiliśmy się na Brukseli i okolicy.

Dla dzieci było ciekawie: muzeum samochodów, broni, parlamentarium, pole bitwy pod Waterloo, dziwny budynek w kształcie cząsteczki żelaza... Mnie najbardziej zafascynowała Brugia, którą zobaczyliśmy podczas jednego z nielicznych wyjazdów, gdy ruszyliśmy się poza Brukselę. Niesamowite, średniowieczne miasteczko.

W Belgii ponoć wymyślono frytki. My woleliśmy gofry, z których Belgia też jest znana - zupełnie inne niż nasze. Zresztą ze słodyczami Belgia mocno będzie mi się kojarzyć - ponoć czekolada jest słynniejsza od szwajcarskiej. Próbowaliśmy czekolad z dodatkiem papryki, tymianku czy lawendy.


Wyjazd miał miejsce w ferie zimowe 2013 r.

 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...