Zimowe ferie 2013 r. spędziliśmy w Belgii, choć nie byliśmy przygotowani na to, że tam też dotrze zima. Zresztą Belgowie również. Zupełnie nie radzili sobie z odśnieżaniem, jazdą samochodami, dowożeniem dzieci do szkół etc. Przez to niestety my też ograniczyliśmy nasze plany wyjazdowe i skupiliśmy się na Brukseli i okolicy.
Dla dzieci było ciekawie: muzeum samochodów, broni, parlamentarium, pole bitwy pod Waterloo, dziwny budynek w kształcie cząsteczki żelaza...
Mnie najbardziej zafascynowała Brugia, którą zobaczyliśmy podczas jednego z nielicznych wyjazdów, gdy ruszyliśmy się poza Brukselę. Niesamowite, średniowieczne miasteczko.
W Belgii ponoć wymyślono frytki. My woleliśmy gofry, z których Belgia też jest znana - zupełnie inne niż nasze. Zresztą ze słodyczami Belgia mocno będzie mi się kojarzyć - ponoć czekolada jest słynniejsza od szwajcarskiej. Próbowaliśmy tych z dodatkiem papryki, tymianku czy lawendy.
(kg)

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
