Columbia Drainmaker II – buty z drenami

Długo się zastanawiałam, jakie zastosowanie mogłabym znaleźć dla butów Drainmaker marki Columbia. Niby ich wyjątkowość jest oczywista: posiadają system drenów odprowadzających z buta wodę, która dostała się do nich, czy to w czasie deszczu, czy chodzenia po wodzie. Pomyślałam, że może będą to odpowiednie buty na kajaki – zazwyczaj latem kilka dni poświęcam na jakiś spływ. W tym roku jednak nie udało mi się jeszcze pojechać nad żadną rzekę... Pływanie na żaglówce? Kiedyś sporo czasu spędzałam pod żaglami, teraz raczej okazyjnie wsiadam na trimarana mojego taty, gdy odwiedzam rodziców w wielkopolskiej krainie jezior. W tym roku ta wizyta dopiero przede mną... W połowie lipca kilku pasjonatów organizuje na Roztoczu imprezę folkową, której jedną z atrakcji jest spacer rzeką. Rzeczka to niezbyt bystra, woda sięga co najwyżej kolan, dno to piaseczek, a jednak fajnie by było mieć na nogach jakieś zabezpieczenie. Idealna okazja na sprawdzenie butów Drainmaker! Nie pojechałam...:(

Buty ponad dwa miesiące przeleżały więc na półce w firmowym opakowaniu. Jakoś trudno było mi uwierzyć, że można je używać również jako zwykłe półbuty i że nie są one przeznaczone wyłącznie na specjalistyczne zastosowania.

Niedawno sięgnęłam po zapomniane pudełko. Założyłam buty na nogi. Są lekkie i przewiewne – musiałam przyznać. Mają dość ciekawą i nietypową budowę podeszwy – pomyślałam. I wcale nie chodziło mi o otwory drenów widoczne z boku podeszwy. Ciekawe, czy dobrze, by się w nich biegało? - postanowiłam wypróbować je także w tej dyscyplinie. 7-kilometrowy trening nie spowodował obtarć.


Buty damskie Columbia Drainmaker II. Fot. Columbia.com


 

W zeszłym roku wakacje spędziłam w Finlandii, królestwie jezior i lasów. W parku narodowym chroniącym okolice Ukko-Koli znajduje się bardzo ciekawy szlak: prowadzi ścieżkami leśnymi w okolicach wzniesień Koli, jednak bywają odcinki, które trzeba pokonywać w wodzie, nierzadkie są bowiem przeprawy przez rzeki. Pamiętam, jak byłam zdziwiona, gdy widziałam turystów z 30-kilogramowymi plecakami w... crocsach. Półbuty Drainmaker byłyby w takich okolicznościach idealnym obuwiem trekkingowym.

Postanowiłam więc dać im szansę na kolejnych wakacjach w Skandynawii. Wyciągnęłam z plecaka, przygotowane już do podróży, moje Hi-teci, a w ich miejsce włożyłam Drainmakery. Dokładnymi wrażeniami z użytkowania podzielę się po powrocie. Już teraz muszę jednak przyznać, że coraz bardziej mi się podobają i... intrygują.

Aby choć trochę już teraz przekonać się, co takiego niesamowitego się w nich kryje, polecam obejrzeć kilka filmików o nich dostępnych na stronie www.columbiasportswear.com

Tutaj znajdziecie ciekawe materiały i więcej informacji nt. kolekcji Drainmaker.

http://www.columbiasportswear.pl/Drainmaker-Collection/Collection_Drainmaker,pl_PL,pg.html


Kamila Gruszka
Ceneria.pl

 

 

Więcej recenzji sprzętu na www.ceneria.pl

 

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...