Devold - naprawdę nie śmierdzi!

Odzież termoaktywna na stałe zagościła na spoconych ciałach turystów, sportowców, narciarzy – czyli wszystkich kochających ruch. Każdy, kto raz spróbował jej dobrodziejstwa z dużym prawdopodobieństwem nie użyje już podczas wysiłku zwykłej bawełnianej koszulki.
 
Znaczna część oferowanej na rynku termoaktywnej bielizny ma jednak swoje wady. Wielu użytkowników może nie akceptować „sztuczności” niektórych tego typu produktów – zwłaszcza tych wykonanych głównie z poliestrów. Kolejne wady takiej odzieży to niestety fakt, że po dłuższym użytkowaniu trudno jest zlikwidować niezbyt miły zapach, który unosi się nawet po praniu.

Do niedawna wydawało mi się, że każda koszulka termoaktywna – mówiąc prostym, żołnierskim językiem – musi śmierdzieć... Pomyliłem się. A pomyliłem się dlatego, że wcześniej nie znałem norweskiej odzieży marki Devold.

Odzież Devold wykonana jest z tzw. merino wool – specjalnej mieszanki wełny owiec zwanych merynosami. Odzież termoaktywna z wełny? Brzmi to trochę egzotycznie, ale naprawdę tak jest. Po raz kolejny zresztą potwierdza się, że natura dostarcza nam najlepszych rozwiązań. Merynosy to odmiana owiec pierwotnie pochodzących z terenów o trudnych warunkach klimatycznych. Obecnie większość najlepszych jakościowo hodowli znajduje się w Australii oraz w Nowej Zelandii. Okazuje się, że ich runo idealnie nadaje się do produkcji specyficznych tkanin wykorzystywanych w najnowszej odzieży termoaktywnej.
Niesamowite jest to, że koszulka całkowicie nie łapie przykrego zapachu potu, można nosić ją naprawdę wiele dni bez obaw, że nasze koleżanki nie będą chciały obok nas siadać.
Warto jednak pamiętać, że – w porównaniu z koszulkami „sztucznymi” – merino nieco dłużej schnie, dlatego używanie ich do sportów bardzo intensywnych nie jest polecane. Ja jednak używałem ją podczas biegów długodystansowych oraz jazdy rowerem i podczas tego typu wysiłku niespecjalnie fakt dłuższego schnięcia mi doskwierał. Na pewno jednak używanie tej odzieży podczas lata, zwłaszcza upalnego nie będzie zbyt komfortowe – będzie w niej za ciepło.
Polecałbym tę koszulkę również z myślą o osobach potrzebujących możliwie najcieplejszej pierwszej warstwy odzieży, np. narciarzy – zarówno tych „kolejkowych” jak i pozatrasowych. Daje zdecydowanie więcej ciepła niż bielizna ze sztucznych dzianin.



Koszulka jest bardzo miła w noszeniu, przyjemnie miękka i nie gryzie. Produkowana jest w bardzo ciekawych kolorach (m.in. ciepły pomarańcz, czerwień, zieleń).
Z merino wool Devold produkuje nie tylko koszulki, ale również bluzy, kalesony i skarpety.

Po półrocznym użytkowaniu T-shirta Devolda trudno mi sobie wyobrazić, że kupię jakąkolwiek bieliznę termoaktywną z innej dzianiny niż merino wool.

Dariusz Gruszka

Ceneria.pl

 

 

Więcej recenzji sprzętu na www.ceneria.pl

 

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...