FINLANDIA: Lekcje przyrody

Tekst i zdjęcia: Kamila Gruszka


Finlandię zjechaliśmy wzdłuż i wszerz – ponad 7000 km z rowerami na dachu samochodu. W ciekawych miejscach przesiadaliśmy się na jednoślady. Na dwóch kółkach jeździ się wolniej i w tym samym czasie pokonuje mniejszą odległość niż samochodem, ale świata doświadcza się pełniej. Mamy czas na rozejrzenie się dookoła i docenienie piękna krajobrazu przesuwającego się powoli przed naszymi oczami.

Atutem Finlandii jest przyroda. - Zabytków nie ma zbyt wiele, niemal wszędzie ciągną się lasy i jeziora – przekonywał znajomy, który Finlandię odwiedził przed nami. To idealny kraj na rowerowe wakacje z dziećmi, pomyśleliśmy. Na mapie zakreślamy obszary kilku parków narodowych, w których według informacji wyszukanych w internecie znajdują się szlaki rowerowe i zapakowani po dach sprzętem biwakowym ruszamy na spotkanie fińskich pejzaży.

 

Nuuksio oddalony jest od Helsinek zaledwie o 30 km. To pierwszy park narodowy, w którym pobieramy skandynawską lekcję przyrody. Świat naokoło jest dla ciebie! – to zdanie brzmi jak pusty slogan, ale w Finlandii ma bardzo praktyczne zastosowanie. Dla turystów przygotowano wszystko, co mogłoby ułatwić przebywanie na łonie natury. Do dyspozycji są świetnie oznakowane szlaki o różnych długościach i stopniach trudności. Przy nich zlokalizowano miejsca odpoczynku zaopatrzone w stoły i ławki. W przeciwieństwie do polskich realiów można tu rozpalić ognisko, a przyrządzenie posiłku ułatwiają ruszt, kije na kiełbaski i zapas drewna w drewutni. Ryba na kolację? Nic prostszego! Wystarczy zwykły kijek, kawałek żyłki i jezioro, których pełno naokoło – uczymy się od Finów sztuki przetrwania. Mimo że znajdujemy się na terenie parku narodowego, to prawo zezwala na kąpiel w jeziorze i mycie w nim brudnych naczyń. Naszym domem przez kilka kolejnych nocy staje się wysoka skarpa nad jeziorem – jedno z piękniejszych miejsc noclegowych, jakie nam się trafia podczas tego wyjazdu. Już pierwszego dnia czujemy, że w Finlandii będzie nam się podobać!

 

Pełna wersja artykułu w "Podróże polecają Skandynawia" 1/2016 r., dodatku do "Podróży".


 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Od zawsze wszyscy znajomi straszyli wymagającym podejściem na Lackową, mało ciekawym szlakiem w lesie i brakiem widoków...

Gdzie szukać przestrzeni na wycieczki z naszymi pupilami, jeśli większość terenów górskich objęta jest w Polsce ochroną? Znaleźliśmy raj na Słowacji.

Z trzech najbardziej znanych irańskich wysp: Keszm, Hengam, Hormoz, najbardziej zachwyca mnie ta ostatnia. Od samego początku.

Z trzech najbardziej znanych irańskich wysp: Keszm, Hengam, Hormoz, najbardziej zachwyca mnie ta ostatnia. Od samego początku.

Niektórzy nazywają ją czerwoną wyspą, ja wolę określenie „kolorowa”. Według naukowców można wyróżnić na Hormoz kilkadziesiąt kolorów skał. Ich zabarwienie zależy od zawartości określonych minerałów i soli.

...
...
...
...