Kiruna... Tę piękną nazwę kojarzącą się z surowym klimatem północy uzyskały spodnie marki Fjällräven, które miałam przyjemność ostatnio testować. Przeznaczone są do chodzenia na co dzień po mieście, do pracy, na spacery, do lasu, podróże.
Kiruna to najdalej na północ wysunięte miasto Szwecji. Położone jest w Laponii, ok. 150 km na północ od kręgu polarnego. Z czym się kojarzy? Z białymi nocami w lipcu i zorzą polarną zimą, szlakami pobliskiego parku narodowego Abisko oraz linią produktów outdoorowych marki Fjällräven.
W 1960 roku pewien Szwed w swojej piwnicy w szwedzkim mieście Örnsköldsvik skonstruował pierwszy plecak ze stelażem. Datę tę uznaje się za początek marki Fjällräven, której produkty powstają nie tylko z myślą o wygodzie ludzi, którzy ukochali przebywanie na łonie natury, ale także z poczucia odpowiedzialności za świat, który nas otacza. Fjällräven to funkcjonalny i wytrzymały sprzęt wyprodukowany z poszanowaniem ludzi, zwierząt, środowiska. Wrażenie, jakie sprawiają produkty Fjällräven, jest takie, że marka konsekwentnie realizuje plan podążania swoją ścieżką, nieco na uboczu głównych nurtów modowych odzieży outdoorowej. Fjällräven to czyste i ascetyczne wzory oraz kolory stworzone do użytku zarówno codziennego, w mieście, a także w terenie, od łatwego do najbardziej wymagającego trekkingu.
Spodnie Kiruna Fjällräven przeznaczone są na niby zwyczajne użytkowanie, ale zwyczajne nie są. Wykonane są bowiem z tkaniny G-1000 o bardzo gęstym splocie (65 % poliestru i 35 % bawełny), pokrytym warstwą wosku Greenland Wax, oryginalnym wynalazkiem do zastosowań outdoorowych marki Fjällräven.
Materiał G-1000 jest trwały, oddychający, a także wiatro- i wodoodporny, chroni przed komarami, a także przed promieniowaniem słonecznym UVA i UVB. Z takimi spodniami można od razu ruszyć w plener.
Nałożenie wosku powoduje, że spodnie nabierają sztywności i pancerności. Jeśli komuś owe cechy nie odpowiadają (mam na myśli szczególnie ową sztywność) można się łatwo tego pozbyć poprzez wypranie odzieży w temperaturze 40 stopni w pralce. Jeśli ponownie potrzebujemy dostosować odzież do cięższych warunków pogodowych, można po raz kolejny nałożyć wosk. Jest to możliwe do wykonania samodzielnie w domu za pomocą kostki Greenland Wax dostępnej w sklepach sprzedających odzież Fjällräven.
Warto zapamiętać, że temperatura topnienia wosku to 55-60 st. C. Jeśli nałoży się większą ilość wosku, zyskamy większą odporność na temperaturę, wodę i wiatr. Mniej zapewni odczucie chłodu i oddychalność. Dzięki woskowaniu zwiększamy trwałość i żywotność odzieży.

Nie sposób opisać odzieży Fjällräven bez wstępu dotyczącego materiału G-1000, woskowania i idei czerpania przyjemności z przebywania na łonie natury z jednoczesnym poszanowaniem otoczenia. Tylko wtedy można zrozumieć fascynację, jaka otacza poszczególne produkty tej marki. Bo spodnie same w sobie, jeśli chodzi o krój, kolorystykę czy techniczne rozwiązania nie wyróżnia nic odkrywczego.
Kiruna posiadają prosty krój. Zapinane są na zamek i guzik. Mają szlufki, przez które można przepleść pasek. Są nieco zwężane ku dołowi. Dwie ukośne kieszenie z przodu pozwalają na schowanie rąk lub potrzebnych drobiazgów. Z tyłu dwie dodatkowe kieszenie są niezapinane. Kiruna wyglądają tak naprawdę jak normalne spodnie, które by można kupić w pierwszym lepszym sklepie z odzieżą. Ich siła tkwi jednak z zastosowanym materiale i pokryciu woskiem. To sprawia, że nie łapią brudu, krople deszczu spływają po nich nie wchłaniając się, nie straszne jest im tarcie o skały, nie pozwolą przeniknąć wiatrowi, dzięki czemu nie grozi nam wychłodzenie.
Są naprawdę pancerne, dla niektórych pewnie nieco nawet za sztywne. Chyba to jedynie poczytywałabym jako jakąś wadę – nie zawsze są wygodne, jeśli chodzi o mocne rozciągnięcie członków. Jednak mam gwarancję, że pędząc po dzieci do szkoły w ulewie, nie przemokną.
Ostatnio bardzo cenię odzież, która wygląda jak codzienna, a jednocześnie ma właściwości najlepszej odzieży outdoorowej. Takie są spodnie Kiruna marki Fjällräven.
Kamila Gruszka
Pełna wersja recenzji sprzętu na
http://www.ceneria.pl/Fjallraven_spodnie_spod_znaku_lisa_polarnego,11449,444,0,1,I,informacje.html
Tam znajdziecie więcej naszych testów.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
