Garnki Primus LiTech Super Set są naprawdę super

Na wakacyjne wyjazdy pod namiot zazwyczaj potrzebujemy jakiegoś zestawu do gotowania. Palnik, kartusz z gazem i menażki to sprzęty, które obok mat, śpiworów i kosmetyczki obowiązkowo należy zapakować do plecaka.
 
Gdy zastanawiałam się nad wyborem zestawu garnków, do Super Set Primusa przekonały mnie większa objętość menażek niż większości podobnych modeli innych firm. Miały wystarczyć dla naszej czteroosobowej rodziny na wakacyjne wyjazdy, gdy całe jedzenie gotujemy sami.

Zestaw składa się z dwóch garnków: większego o pojemności 2,1 l (o wym. 180x84 mm) i mniejszego - 1,7 l (193x94 mm). Decydując się na Super Set nie wiedziałam, że to nie średnica garnków będzie ich główną zaletą.

Dobór elementów zestawu jest moim zdaniem optymalny. W firmowym opakowaniu znajdziemy także pokrywkę, patelnię z rozkładaną rączką (która również może pełnić funkcje pokrywki) oraz chwytak do garnków.
 

Źródło: www.primus.se




Szczególnie cieszy mnie patelnia. Wykorzystuję ją często. Jest na tyle głęboka, że służy jako dodatkowe naczynie do podgrzewania potraw. Cenię w niej możliwość trzymania za rozkładaną rączkę podczas gotowania. Wydaje mi się to wygodniejsze w przypadku patelni niż gdybym miała ją przytrzymywać za pomocą osobnego chwytaka. W szczególnych przypadkach pełni rolę pokrywki dla większego garnka. Gotujemy przeważnie na 2 palniki, więc jedyną pokrywką w zestawie przykrywany jeden z garnków, patelnia służy za pokrywkę do drugiego.
 

Rewelacyjne smażenie na patelni: bez przywierania i przypalania



Patelni używałam oczywiście także zgodnie z jej przeznaczeniem, czyli do smażenia. Wypróbowałam ją do przygotowania placków ziemniaczanych, naleśników, racuchów i muszę stwierdzić, że ten trudny moim zdaniem egzamin zdała znakomicie. Olej się w niej nie przypala, ciasto nie przywiera, placki wychodzą naprawdę idealnie przypieczone. Jako patelnia – śmiem twierdzić – sprawdza się lepiej niż moja kuchenna, a na pewno jest wyższej jakości niż większość patelni z supermarketów. Byłam dość zdziwiona jej niezawodnością, dopóki nie odkryłam informacji, że patelnia, podobnie jak wszystkie garnki z zestawu, pokryte są od wewnątrz specjalną wielowarstwową nieklejącą się tytanową powłoką.
 

Anodowany garnek z zestawu LiTech SuperSet Primusa




Powierzchnia wszystkich elementów jest anodowana i zabarwiona na czarno. Szczerze mówiąc także wzgląd estetyczny przeważył w moim przypadku o wyborze Super Set. Grafitowe garnki prezentują się zdecydowanie bardziej elegancko niż ich klasycznie srebrni krewniacy. Dzięki anodyzacji zyskujemy dodatkowo utwardzoną, odporną na wgniecenia i zadrapania warstwę. Mimo intensywnego używania widać jedynie pojedyncze zadrapania. Łatwo także taką powierzchnię oczyścić, co w warunkach biwakowych jest dużym atutem. Potwierdzam, że resztki jedzenia łatwo odchodzą od powierzchni.

Kolejną zaletą jest waga. Jak sama nazwa mówi, LiTech Super Set został zaprojektowany tak, by jego główną cechą charakterystyczną była lekkość. Użyte materiały powodują, że zestaw ten można tak zakwalifikować, choć trzeba mieć świadomość, że na pewno na rynku można znaleźć jeszcze lżejsze, w pełni tytanowe garnki. Jednak waga 657 g jest faktycznie niższa niż waga podobnych zestawów konkurencyjnych firm (tamte mają powyżej 750 g). To cecha ważna dla plecakowiczów, choć akurat ja z rodziną podróżuję przeważnie samochodem, więc w naszym przypadku nie jest to aż tak istotne.
 

Primus sprawdza się w pięknych plenerach w warunkach kempingowych

 


Jeśli chodzi o chwytak, to niestety jest on wykonany ze zwykłego aluminium i niewiele różni się od znanych mi z czasów harcerskich sprzętów sprzed 20 lat. W tym zakresie nic się nie zmieniło. Tworzywo, z którego zostało wykonane, wzbudzało mój niepokój w momencie, gdy musiałam przyłożyć chwytak do garnka - obawiałam się, że mógłby on garnek zarysować. Pamiętam też, żeby dbać o to, by pakować ten element w osobny woreczek, tak by schowany do menażki nie obijał się o nią, powodując szkody w postaci rys.
 

Chwytak nie jest akurat mocnym elementem zestawu



Wspominając słabe elementy, muszę także skupić się na chwilę przy rączce od patelni. O ile cenię sam fakt, że taka składana rączka przy patelce się znajduje, to jednak muszę przyznać, że składanie jej jest trochę kłopotliwe. Trzeba równocześnie zdusić metalowe twarde końce, co przyznam szczerze powoduje u mnie ból opuszków palców. Wydaje mi się, że powinny być te końcówki jakoś zabezpieczone. Nie mam jednak zastrzeżeń co do rozkładania, dzieje się to bez zbędnego dodatkowego ściskania czegokolwiek.
 

Wystające dwa metalowe końce trzeba mocno ścisnąć, by rączka schowała się pod patelnię



Do zestawu Primusa dołączony jest obszerny pokrowiec. Nie jest on wodoodporny, ale stanowi zabezpieczenie dla menażek. Nie zmusza nas także do szukania jakiś plastikowych torebek do zapakowania, które zazwyczaj łatwo się niszczą. Intensywne użytkowanie spowodowało jednak niestety zepsucie się blokady na sznureczku do ściągania worka oraz wyprucie się materiału na szwie. Nie straciły jednak na tym wiele walory pakowne worka.

Nie lubię testów porównawczych, ale faktycznie pośród konkurencji zestaw LiTech Super Set wyróżnia się „in plus” - przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę cechy obiektywne: wagę, wielkość naczyń, obecność rączki przy patelni, dobór elementów w zestawie. Primus to uznana na świecie szwedzka marka, co gwarantuje jakość i przemyślane rozwiązania związane z wieloletnią tradycją produkcji. Więc jeśli akurat szukacie godnych polecenia garnków, to z czystym sumieniem mogę zarekomendować Litech Super Set Primusa. Mnie się sprawdziły na rodzinnych wyjazdach w warunkach kempingowych. Tylko do gotowania makaronu dla 4-osobowej rodziny mam osobny jeszcze większy garnek MSR z cedzakiem w pokrywce (specjalny otwór, przez który można wylać wodę) – szkoda, że Primus na to nie wpadł, bo jest to patent genialny!
 

Zestaw minimum na wyjazdy dla 4 -osobowej rodziny




Zalety:

- tytanowa warstwa wewnątrz garnków, która powoduje, że gotowane potrawy nie przywierają do garnka
- łatwe mycie;
- anodowane aluminium w kolorze czarnym: atut estetyczny i wagowy;
- odporność na zarysowania;
- optymalny dobór elementów w zestawie: 2 garnki, patelnia, pokrywka (niekiedy patelnia zamienia się w drugą pokrywkę);
- głęboka patelnia, która może pełnić funkcję dodatkowego garnka;
- zintegrowana składana rączka przy patelni;
- wielkość garnków: większy powyżej 2 l (jest to zaleta w przypadku użytkowania zestawu przez większą ilość osób).

Wady:

- problem ze składaniem rączki przy patelni;
- chwytak, który może powodować zarysowania;
- minimalne uszkodzenia w przypadku pokrowca.


Kamila Gruszka

Ceneria.pl

 

 

Więcej recenzji sprzętu na www.ceneria.pl

 



 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...