kronika rodzinna
2020-02-16
IRAN: Lendż – tradycyjne łodzie z wyspy Keszm (Qeshm)

Na wyspie Keszm znajdują się tradycyjne stocznie, w których buduje się łodzie nazywane lendż (lenj). Zresztą stocznia to zdecydowanie słowo na wyrost, chodzi o kawałek obszaru w pobliżu morza, gdzie tworzy się drewnianą łódź od podstawy po górę.

Jadąc od miejscowości Qeshm północną stroną wyspy będziemy mijać kilka takich miejsc – ogrodzonych, profesjonalnie zarządzanych. W Guran w pobliżu Tabl odwiedza się niewielką stocznię, gdzie jest tylko kilka łódek. Zdecydowanie tu bardziej klimatycznie, ale też prawdziwie tradycyjnie.

Łodzie stoją na piasku, podparte drewnianymi pałąkami. Aż trudno uwierzyć, że są w budowie, a nie zostały porzucone jako wraki. Zresztą tuż przy brzegu też zobaczymy takie zaniedbane statki. Przy tych, które odwiedzamy, kręcą się jednak robotnicy.



Tradycyjnie te ogromne drewniane łodzie budowali ludzie bez specjalistycznego wykształcenia, bazujący jedynie na swoim doświadczeniu i umiejętnościach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Bez planów, projektów i dokładnych wyliczeń. Budujący ręcznie, od dołu do góry – najpierw kadłub, potem zabudowę ponad pokładem. W ten sposób powstawały łodzie słynące ze swej niezawodności i stabilności. Najlepiej nadające się do przewożenia towarów po Zatoce Perskiej. Budowa jednej łodzi trwała 2 lata, a wytrzymałość była obliczona na 100 lat.



Łodzie lendż powstają do dzisiaj. W Guran buduje się je takimi samymi metodami, jak 100 lat wcześniej. Używa się drewna sprowadzanego z Indii na kadłub, do wykończenia wnętrza przeznacza się drewno eukaliptusowe z północy Iranu. Aby łódź była bardziej wytrzymała, smaruje się ją tłuszczem pochodzącym z ryb. Po wybudowaniu za pomocą drewnianych przekładni w postaci pni drzew transportuje się landż w kierunku morza. Dlatego tradycyjne stocznie znajdują się w bezpośrednim jego sąsiedztwie.



Stocznia Guran jest jedną z niewielu, która cały czas trzyma się tradycyjnych metod budowy. W innych dokłada się sztuczne tworzywa. Czas pokaże, które łodzie okażą się bardziej wytrzymałe. Drewniane ogromne łodzie budowane tradycyjnymi metodami są bardzo drogie, ale nadal znajdują nabywców. I cały czas są w użyciu. Zobaczymy je pływające lub zacumowane w portach u wybrzeży wyspy Keszm.

 
 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Od zawsze wszyscy znajomi straszyli wymagającym podejściem na Lackową, mało ciekawym szlakiem w lesie i brakiem widoków...

Gdzie szukać przestrzeni na wycieczki z naszymi pupilami, jeśli większość terenów górskich objęta jest w Polsce ochroną? Znaleźliśmy raj na Słowacji.

Z trzech najbardziej znanych irańskich wysp: Keszm, Hengam, Hormoz, najbardziej zachwyca mnie ta ostatnia. Od samego początku.

Z trzech najbardziej znanych irańskich wysp: Keszm, Hengam, Hormoz, najbardziej zachwyca mnie ta ostatnia. Od samego początku.

Niektórzy nazywają ją czerwoną wyspą, ja wolę określenie „kolorowa”. Według naukowców można wyróżnić na Hormoz kilkadziesiąt kolorów skał. Ich zabarwienie zależy od zawartości określonych minerałów i soli.

...
...
...
...