kronika rodzinna
2017-01-02
IRLANDIA: Dublin po 15 latach

Muszę przyznać, że odwiedzając ponownie Dublin po 15 latach przeżyłam spore zaskoczenie.

 

Zawsze stolica Irlandii tętniła życiem, na ulicach pełno było grajków, ulicznych artystów, puby pełne, ale jednak nie pamiętam, żeby Dublin był aż tak zatłoczony!

 

Próbowałam odnaleźć towarzyszący mi przed laty spokój i samotność na spacerach wzdłuż brzegów rzeki Liffey i Zatoki Dublińskiej, ale pośród tłumów turystów naprawdę było trudno. Być może to kwestia okresu świąteczno-noworocznego, ale mam wrażenie, że to nieodwracalne zmiany. Niekoniecznie negatywne! Rozwinęła się infrastruktura turystyczna, sieć punktów informacji, możliwości transportu, organizacji jednodniowych wycieczek z Dublina. To zwiększa dostępność atrakcji turystycznych i pomaga sensownie zaplanować zwiedzanie.


Ale jednak gdzieś w głębi tęsknię za tą trochę zaściankową atmosferą Dublina, za panem w kapeluszu, który widząc mnie z przewodnikiem w ręce, zainteresował się, gdzie planuję dotrzeć i udzielił wielu cennych wskazówek, za parą Irlandczyków z psem, których mijałam na ścieżce w drodze na Głowę Cukru w Bray, którzy serdecznie się ze mną przywitali, za wszystkimi, którzy na mój widok się uśmiechali i mówili "dzień dobry".

Wspomnienie o dawnym Dublinie można przeczytać tutaj:

http://www.barswiat.pl/wsrod-poetow--muzyki-i-guinnessa,3233,i.html


A już zapewne niedługo powstaną teksty o naszej świąteczno-noworocznej wizycie na koniec 2016 roku.


(kg)

 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...