kronika rodzinna
2017-01-21
IRLANDIA: Jak dostać się z dublińskiego lotniska do centrum

Lądujemy w Dublinie i co dalej? Jak dostać się z położonego 11 km na północ lotniska do centrum?

 

Jeśli zdecydujemy się na wypożyczenie samochodu, to nic trudnego. Po prostu wklepujemy w urządzenie GPS adres naszego noclegu i kierujemy się wskazówkami głosowymi. Biura różnych wypożyczalni samochodów znajdziemy w holu głównym lotniska tuż przy wyjściach (warto wcześniej zabukować samochód, bo rezerwacja on line jest zazwyczaj korzystniejsza cenowo).


Zapewne jednak nie wszyscy zdecydują się na poruszanie samochodem w kraju, w którym jeździ się po drugiej stronie drogi lub z innych względów wybiorą transport publiczny. Ponieważ nie należę do mocnych kierowców, jeżdżąc nawet w Polsce, a w Irlandii znalazłam się z dwójką dzieci, tym razem bez wsparcia w postaci męża, musiałam sama sobie poradzić z logistyką. Okazało się to wcale nie takie trudne.


Na lotnisku we wspomnianym wcześniej holu głównym znajduje się informacja dotycząca autobusów i innych środków transportu. Przemili obsługujący udzielą wyczerpujących wskazówek, choć warto wiedzieć, o co pytać. Stąd pomysł na ten poradnik.

Tuż spod wyjścia z holu co 10 minut ruszają do centrum pośpieszne autobusy Airlink Express 747 (jest jeszcze 757). Poszczególne przystanki 747 to: The 3Arena, Convention Centre Dublin, International Financial Services Centre, Commons Street, Talbot Street – Central Bus Station & Connolly Rail Station, Gardiner Street Lower, Parnell Square East, O’ Connell Street, College Green & Temple Bar, Christchurch Cathedral, Usher’s Quay, Heuston Rail Station. Zaletą jest bardzo dogodne rozłożenie przystanków, trasa prowadząca przez strategiczne punkty miasta i możliwość przesiadek przy dworcach autobusowych i kolejowych. Autobus korzysta z drogi przez tunel, którym błyskawicznie przemieszcza się w kierunku centrum. Cena za 1 przejazd to 6 euro (dorosły) i 3 euro (dziecko), bilet powrotny (w 2 strony) to odpowiednio: 10 i 5 euro. Możliwe są warianty kombinowane: 3-dniowy bilet na wszystkie publiczne środki transportu, Airlink Express oraz Hop-On Hop-Off Bus Tours to jedynie 33 euro. Wszelkie informacje znajdziemy na stronie www.dublinsightseeing.ie.

Mimo tak kuszących ofert cenowych, nie jest to najkorzystniejsza opcja na dojazd do centrum miasta. Z lotniska kursują miejskie autobusy w regularnej cenie transportu publicznego, tylko trzeba wiedzieć, gdzie ich szukać. Musimy wyjść głównym wyjściem i przedostać się przez kolejny budynek, za którym znajdziemy mnóstwo przystanków autobusowych, odjeżdżających w różnych kierunkach. Obowiązuje podział na zony. Do centrum odjeżdżają z zony 15 autobusy nr 16 i 41 w cenie 2,70 euro (dorosły) do ulicy Dorset oraz 3,30 do O’ Connel Street. Oba autobusy ruszają z tego samego przystanku, wsiedliśmy więc w pierwszy, który podjechał. W naszym przypadku był to autobus numer 16, którym dojechaliśmy do O’ Connel Street w pobliże iglicy Spire, przed skrzyżowaniem z Abbey Street. W tym czasie kiedy odwiedzaliśmy Dublin, na części ulicy O’ Connel Street prowadzono prace remontowe i ostrzegano przed tym, że rozkład przystanków może się różnić od normalnego. Droga z lotniska do centrum zajmie nam ok. 35 minut. Za całą naszą ekipę (1 osoba dorosła i 2 dzieci) zapłaciliśmy 5 euro (dzieci po 1,15 euro) – prawdopodobnie jednak pani kierowca policzyła nam za małą kwotę :)

Bilet można zakupić u kierowcy, jednak tylko pod warunkiem, że mamy odliczony bilon i dopytamy ile musimy wrzucić do specjalnego pojemnika. Urządzenie nie wydaje reszty! (choć dostaniemy zwrotnie bilet informujący o nadpłacie). Cena jest zależna od ilości przystanków (od 1-3 – 2 euro, 4-17 przystanków – 2,70 euro, powyżej 13 – 3,30 euro). Jeśli dysponujemy wyłącznie papierowym banknotem, możemy spróbować zakupić bilet w automacie na przystanku. Tym razem dostaniemy resztę, ale nie będziemy mieli możliwości zakupienia biletu dla dzieci, przynajmniej nie w tym automacie na przystanku przy lotnisku.

Więcej informacji o transporcie autobusowym w Dublinie tutaj: www.dublinbus.ie

Jeśli decydujemy się na poruszanie transportem publicznym, dość istotne jest wybranie dobrze zlokalizowanego miejsca noclegowego. Takiego, do którego łatwo dostaniemy się z lotniska i najlepiej usytuowanego w samym centrum lub w odległości niezbyt wymagającego spaceru od głównych atrakcji. Taki hostel znaleźliśmy rezerwując nocleg poprzez www.hostelworld.com w całkiem korzystnej w stosunku do innych propozycji cenie (mam w ogóle wrażenie, że w tym systemie są zdecydowanie korzystniejsze oferty niż na booking.com). Za 4 noce za 3 osoby zapłaciliśmy 276 euro, w tym śniadanie składające się z tostów z dżemem i płatków z mlekiem oraz - uwaga! - darmowa całodniowa wycieczka do Glendalough, w Góry Wicklow i do Kilkenny. Tym bardziej cenna propozycja, jeśli nie dysponujemy wypożyczonym samochodem (wycieczka dostępna jest przy minimum 2 zabukowanych nocach, rusza codziennie o 9 rano). Hostel może nie jest szczytem wygody (piętrowe skrzypiące łóżka, wspólne prysznice i toalety w przypadku noclegu w dormie), ale obsługa jest przemiła, wycieczka znakomita, a w pokoju przecież nie spędzamy zbyt dużo czasu. Mieszkaliśmy w trójkę w 4-osobowym dormitorium. Ponieważ obsługa wiedziała, że jestem sama z dziećmi, a nie był to szczyt sezonu, już nikogo do naszego pokoju nie dołożyła, więc mieliśmy cały do naszej dyspozycji.

Namiary na hostel:

Paddy's Palace Dublin
5 Beresford Place, Lr. Gardiner St, Dublin, Ireland
www.paddyspalace.com

 

Fot. www.paddyspalace.com

 


W drodze powrotnej na lotnisko musieliśmy skorzystać z autobusu Airlink Express (przystanek O’ Connell Street), gdyż okazało się, że pierwsze poranne autobusy linii 16 wypadły tego dnia z rozkładu. Informacja o tym pojawiła się na wyświetlaczu tuż przed planowaną godziną przyjazdu. Na szczęście przystanek Airlink Express był tuż obok. Te autobusy ruszają w stronę lotniska już od 4:45 (w niedzielę od 6:30). Z O’ Connell Street na lotnisko dojechaliśmy w około 15 minut (wczesny poranek, bez korków). Zdaje się, że w nocy można dostać się na lotnisko jedynie taksówką :(

Zapewne dublińczycy dodaliby jeszcze wiele przydatnych informacji o tym, jak najlepiej dojechać z lotniska do centrum lub w drugą stronę. My postanowiliśmy podzielić się naszą wiedzą zgromadzoną w trakcie pobytu w Dublinie. Wierzę, że okaże się przydatna dla tych, którzy tak jak my, trafili do stolicy Irlandii bez wcześniejszych pewnych wskazówek, jedynie z mglistą wiedzą o tym, jak dostać się do zarezerwowanego wcześniej hostelu.

(kg)



 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...