Przed wyjazdem z dziećmi zamieniamy się w strategów, próbujących dograć każdy szczegół. Udało nam się wypracować kilka skutecznych metod, które działają bardzo motywująco. Przede wszystkim staramy się wyjeżdżać w towarzystwie zaprzyjaźnionych rodzin, których dzieci świetnie się dogadują z naszymi. Wtedy wspólny wypad zamienia się w przedłużenie zabawy z przedszkola, szkolnego boiska lub przydomowego ogródka i to, że akurat wędruje się pod górę, przestaje mieć znaczenie. Pomogą w tym odpowiednie rekwizyty. Jako pierwsze nasze dzieci szykują na wyprawę książeczki GOT-owskie, do których skrupulatnie w każdym schronisku wbijają pieczątki. Przy tej okazji niemal za każdym razem odbywa się liczenie zdobytych stempli i trzeba przyznać, że w towarzystwie przodują w ilości.
- Halo, tu Dominika, zatrzymajcie się, musimy zaczekać - krótkofalówki mogą służyć do przekazywania konkretnych informacji lub... wygłupów. - Ba, ba, ba... - Jędrek wolał udawać „kórlika”, bohatera ulubionej kreskówki. Gdy zdarzy się wypadek, niezbędne są kolorowe plasterki, które uśmierzą każdy ból. Po co dziecku latarka czołowa na głowie w słoneczny dzień? By poczuło się prawdziwym piechurem i bez narzekania pokonywało szlak...
Te i inne rady oraz fascynujące opowieści o Bieszczadach w moim artykule dla "Podróży" (nr 9/2014 r.). Zapraszam do lektury!
Mała próbka tutaj
http://www.podroze.pl/dzial/trekking/bieszczady-atrakcje-na-szlaku-jak-zainteresowac-dz/4593/
(kg)

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
