Wędrowaliście kiedyś brzegiem morza wpatrzeni w piasek pod stopami w poszukiwaniu małych brązowo-pomarańczowych grudek? Mnie raz udało się znaleźć mały bursztynek. Ze szlakiem bursztynowym w Polsce kojarzone jest Pomorze, za światową stolicę bursztynu uznawany jest Gdańsk, skąd więc bursztyn w Małopolsce? Za sprawą Muzeum Bursztynu niedaleko rynku w Krakowie (ul. Św. Jana 2).
Tradycyjnie jesienią i zimą, gdy za oknem pogoda nie sprzyjająca spacerom, odwiedzamy krakowskie muzea. Niestety, większość znamy i szczerze powiedziawszy ostatnio już trudno nam znaleźć takie, które by nas w jakiś sposób przyciągnęło i zachęciło do odwiedzin. Jakież było więc nasze zaskoczenie, gdy wyszukując informacji o potencjalnym celu, odkryliśmy, że w Krakowie istnieje Muzeum Bursztynu (od lata 2013 r.), o którym wcześniej w ogóle nie słyszeliśmy! I co najważniejsze – otwarte jest siedem dni w tygodniu od 10 do 20.00. Wstęp na wystawę jest bezpłatny.

Fot. arch. Kamila Gruszka
Muzeum tworzy jeden kompleks razem z Galerią Boruni, w której można zakupić bursztynowe wyroby, ale oczywiście nie jest to obowiązkowe, natomiast podziwianie jak najbardziej dozwolone! A jest na co patrzeć, bo co prawda głównym naszym celem była wystawa muzealna, ale to w galerii ekspozycja jest najbogatsza – składają się na nią wyroby jubilerskie zaprojektowane przez polskich i litewskich artystów.
W części muzealnej można obejrzeć wystawę stałą: „Bursztyn – jego piękno i dzieje” przygotowaną przez PAN Muzeum Ziemi z Warszawy. Pokazuje zarówno nieobrobiony surowiec, jak i to co, można z niego uzyskać. Największą uwagę skupiają gabloty z małymi dziełami sztuki – pięknym żaglowcem, szkatułkami, mini latarnią morską. W muzeum znajduje się replika naszyjnika księżnej Sybilli. Bursztynowy sznur miał przynieść jej zdrowie i szczęście - niestety zmarła młodo w wieku 34 lat (wcześniej urodziła trzynaścioro dzieci!). Urodę bałtyckiego sukcynitu docenia się w zestawieniu z innymi rodzajami – kolumbijskim, meksykańskim, indonezyjskim, dominikańskim... A co można znaleźć w bursztynie? Za pomocą szkieł powiększających dostrzeżemy komary, muszki, mrówki i inne owady, zanurzone tam na wieczność.
Bałtycki bursztyn liczy sobie 40 milionów lat. Mimo że tak wiekowy, nadal dojrzewa i się zmienia – ciemnieje, brązowieje, a przez to jeszcze bardziej fascynuje. Oprócz biżuterii wyrabia się z niego również kadzidełka, kosmetyki, nalewki. Nie wszyscy wiedzą, że bursztyn ma właściwości lecznice. Powinien towarzyszyć nam na co dzień przy pracy przy komputerze, gdyż przywraca właściwe pole elektrostatyczne.

Fot. arch. Kamila Gruszka
Już w czasach starożytnych Rzymianie wyprawiali się na nasze ziemie po te szlachetne kamienie. Dzisiaj mam wrażenie, że bursztyn jako element dekoracyjny jest nieco mniej ceniony przez Polaków, a raczej kojarzony z wyrobami „cepeliowymi” i przemysłem pamiątkarskim dla obcokrajowców. Boimy się także podróbek, które zalewają rynek. Autentyczność wyrobów bursztynowych można sprawdzić w Galerii Boruni. Znajduje się tam jeden z trzech w Polsce spektrometrów, potwierdzających, czy bursztyn jest prawdziwy.
Odwiedzając to miejsce wraz z Muzeum Bursztynu można na nowo bursztyn polubić. Czekam na informacje o lekcjach muzealnych dla dzieci, a może i dla dorosłych, które jeszcze bardziej pozwoliłyby nam bursztyn docenić. Tego jedynie zabrakło mi w tym muzeum – większej ilości informacji, może lepszych opisów eksponatów czy historii związanych z bursztynem. Chciałabym wierzyć, że muzeum nie jest tylko dodatkiem do galerii, a jego głównym celem jest edukacja.

Fot. arch. Kamila Gruszka
Amber Museum
ul. Świętego Jana 2
31-018 Kraków
info@ambermuseum.eu
+48 601 824 646
+48 513 511 512
Otwarte we wszystkie dni tygodnia w godzinach 10-20.
Strona internetowa muzeum (znacznie więcej informacji niż na wystawie):
www.ambermuseum.eu

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
