kronika rodzinna
2007-10-21
Luboń Wielki na czworakach

Z Rabki prowadzi bardzo fajny szlak na Luboń Wielki. W sam raz na spacerek z dzieckiem, które nie zawsze chce siedzieć w nosidle.

Z przystanku PKS Rabka-Zaryte 2 godz., a pewnie dałoby radę jeszcze szybkiej, bo my dotarliśmy do schroniska w 2 godz. 10 minut, część trasy pokonując tempem dwuletniego brzdąca. W czasie tej wycieczki odkryłam na nowo Rabkę. Jest naprawdę pięknie położona i zasługuje w pełni na miano uzdrowiska. Co prawda szlak, którym wędrowaliśmy, w większości prowadzi przez las, ale trochę widoków po drodze można popodziwiać.

Uważam, że w pełni wykorzystaliśmy jesienną pogodę początku października. Co prawda cały czas byliśmy przekonani, że kiedyś wreszcie dorwie nas deszcz, ale na szczęście nasza determinacja została nagrodzona podniesieniem się mgły na samym szczycie Lubonia i odkryciem pięknych widoków roztaczających się ze schroniska. Samo schronisko zachwyciło małą do tego stopnia, że tata musiał ją wziąć na ręce i przeciskać się między tłumem całkiem licznych gości, by mogła lepiej widzieć wszystkie rozwieszone na ścianach odznaki, mapy i obrazki. Na szczęście w drodze powrotnej zasnęła w nosidle, więc odpadło nam zadanie zniechęcania jej do wspinaczki. Cóż, nasza mała, gdy widzi na drodze trochę skałek i kamienie, zaczyna iść na czworakach, wyjaśniając: „Wspinam się!”


Wpis pierwotnie ukazał się na moim blogu w serwisie GORYonline.com 21 października 2007 roku.


(kg)

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...