kronika rodzinna
2014-06-25
Małe biesy i czady w Bieszczadach

Ostatnio nasze wyjazdy w góry związane są z zawodami lub treningami biegowymi. Dobrze, że udaje nam się łączyć bieganie z rodzinnym spędzaniem czasu i wędrówkami. Okazuje się, że nasze dzieci świetnie sobie w górach radzą i wystarczy im jeden rodzic podczas wycieczki. W towarzystwie innych zapominają o wysiłku i wędrują dziarsko nawet kilkanaście kilometrów!

Na wypad w Bieszczady zebraliśmy się w 11 osób dorosłych i 12 dzieci. Trójka panów biegła w Biegu Rzeźnika, a my im kibicowaliśmy lub w inne dni intensywnie wędrowaliśmy. Była więc wycieczka do Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej, zdobywanie Tarnicy i Halicza oraz krótka wycieczka do bacówki pod Honem. Poza tym aby dzieci czuły się usatysfakcjonowane, nie mogło zabraknąć atrakcji specjalnie dla nich: przejażdżki kolejką bieszczadzką, wizyty w mini zoo w Lisznej, w zagrodzie żubrów w Mucznem. Opowieści o polskim „dzikim wschodzie” i bieszczadnikach snuliśmy w barze „Siekierezada” w Cisnej.

To był bardzo intensywny długi weekend, a relację z pobytu w Bieszczadach z naszymi małymi biesami i czadami będziecie mogli przeczytać we wrześniowych „Podróżach”.

 
 
 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...