Marmot Kompressor Flask 500 ml - butelka dla biegaczy

Kolejna biegowa recenzja sprzętu, który ułatwia nam pokonywanie długich dystansów. Darek opisuje elastyczną butelkę dla biegaczy Marmot Kompressor Flask 500 ml. Podobne rozwiązanie ma firma Salomon. Butelka Marmota jest jednak o połowę tańsza i o wiele bardziej trwała.

Z czym biegać dłuższe dystanse: z pasem biegowym czy plecakiem. Jeśli tak, to jakim? W czym przechowywać płyn? W butelkach, bidonach czy bukłaku? Niestety wszystkie rozwiązania mają swoje wady i zalety. Tak naprawdę samemu trzeba sobie wypracować zdanie na temat tego, co jest dla nas najlepsze.

Miałem podobnie dylematy z plecakiem biegowym. Jeśli chodzi o dopasowanie plecaka, nie mam z tym problemów, natomiast problem stanowiła dla mnie woda, a w zasadzie pojemniki na nią. Do bukłaka nie miałem przekonania i nie mam do dzisiaj. Mają one oczywiście sporo zalet, ale również wad. Dla mnie najistotniejszą jest to, że dosyć trudno się je myje, zwłaszcza po izotonikach. Na dłuższych dystansach wysysanie wody z rurki jest dla mnie uciążliwe – po prostu nie mam na to siły:).

 

Stwierdziłem, że być może lepszym dla mnie rozwiązaniem będzie plecak z bidonami z przodu. Znalazłam naprawdę świetny plecak biegowy z kieszeniami z przodu na dwa bidony i bardzo łatwym dostępem do ustników bez potrzeby ich wyciągania. W zestawie znajdowały się 2 bidony po 750 ml. Cały plecak spełniał moje oczekiwania, jednak po przebiegnięciu się z bidonami okazało się że rozwiązanie z bidonami z przodu nie jest to dla mnie zbyt wygodne. Bidony w mojej opinii są za duże - nie chcę czuć się, jakbym biegł na wojnę:). Już miałem powrócić do idei bukłaka w plecaku, gdy znalazłem butelki marki Marmot KOMPRESSOR FLASK o pojemności ok. 500 ml. Dlaczego przykuły one moją uwagę? Przede wszystkim dlatego, że taka butelka jest zdecydowanie mniejsza od bidonu i nie jest wykonana ze sztywnego plastiku, a z plastycznego materiału, bardziej nawet delikatnego i elastycznego niż materiał, z jakiego wykonany jest bukłak na wodę. Oznacza to, że gdy jest opróżniona można ją skompresować do bardzo niewielkich rozmiarów. Przede wszystkim jest bardzo lekka, a jednocześnie pojemna. Pusta butelka waży zaledwie 20 g i po opróżnieniu jej zmieści się do najmniejszej kieszeni czy saszetki.

 

 

Zależało mi również na rozwiązaniu, aby możliwie najmniejszym wysiłkiem podczas biegu wlać w siebie płyn. Butelka ta doskonale spełnia ten warunek. Napić się można poprzez przygryzienie ustnika, a że butelka jest elastyczna, można ją też pocisnąć od spodu, dzięki temu płyn momentalnie znajdzie się w ustach, bez potrzeby „zasysania”, jak to ma miejsce w bukłakach. W kwestii picia na zawodach o to mi chodziło! Bardzo podoba mi się też to, że jest zabezpieczona przed wylewaniem się (przydatne w sytuacji, gdy wiemy, że przez pewien czas nie będziemy używać jednej butelki). Aby ją odblokować, należy przekręcić tarczę pod ustnikiem. Tarczą można również regulować ilość wtłaczanego w jamę ustną płynu (np. jeśli chcemy pić małymi porcjami).

 

Nominalnie butelka zaprojektowana została, by z nią biec, trzymając w ręku za pomocą specjalnej saszetki  (Compressor Zip). Nie miałem okazji tego patentu wypróbowywać. Przypuszczam, że na krótkich dystansach pewnie takie rozwiązanie się sprawdza. Ja znalazłem dla tej butelki rozwiązanie na dłuższe biegi, jako zamiennik sztywnych, dużych i niewygodnych bidonów. Polecam!

 

Darek Gruszka

 

Więcej naszych recenzji sprzętu przeczytacie na www.Ceneria.pl

 

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...