kronika rodzinna
2007-07-10
Na Babią...

Ktoś jest bardzo daleko w innym kraju, ale rozmawia się, jakby była ta osoba blisko... Jakoś tak się stało, że ze zwykłej korespondencji zawodowej narodziła się znajomość całkowicie prywatna.

Wymiana zdjęć i ciepłych słów. I ciekawa historia, jak to dawno temu rodzinka wyruszyła na Babia Górę, gdy ich córeczka miała 2 latka. Nie było wtedy nosidełek, siedziała więc na plecaku, na którym wisiał jej nocniczek. W drodze zaczęło lać, a dziewczynka chciała spać, więc rodzice wybudowali jej z gałęzi nosze i tak przykrytą peleryną nieśli do góry. Spotkany drwal stwierdził, że coś się im z drogą pomyliło, bo do szpitala, to trzeba iść w dół.

Tak było w dawnych czasach. My mamy super nosidło, w którym mała może spać. Wwędrowała w nim już na Babią Górę, Tarnicę i Kasprowy Wierch, odwiedziła skałki, dolinki...

Nadal jednak twierdzę, że wszystko jest kwestią priorytetów. Jeśli ktoś będzie chciał się z dzieckiem gdzieś ruszyć, to i brak nosidła go nie powstrzyma.


Wpis pierwotnie ukazał się na moim blogu w serwisie GORYonline.com 10 lipca 2007 roku.


(kg)

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...