Bagażniki narciarskie i rowerowe, torby i plecaki podróżne, plecaki turystyczne, a teraz także narciarskie - z prawdziwą przyjemnością testujemy produkty marki Thule w każdej postaci. Tym razem wypróbowaliśmy Thule Upslope.
Z wcześniej uzyskanych informacji, wiedzieliśmy, że ten rodzaj plecaka umożliwia przymocowanie do niego nart i deski snowboardowej. Pierwszy rzut oka i zaskoczenie – cisnęły się pytania: gdzie są zamontowane taśmy czy inne systemy, żeby doczepić do niego sprzęt? Było widocznych kilka pętelek, ale w naszej głowie nie układały się w całość pozwalającą znaleźć w tym minimalizmie jakiś sposób na użycie plecaka zgodnie z przeznaczeniem. Dopiero bliższe przyjrzenie się, sprawdzenie każdego centymetra materiału, suwaków i otworów, pozwoliło nam odkryć genialność zastosowanych rozwiązań. Bo Upslope do czasu może być zwyczajnym plecakiem używanym w górach podczas wędrówek lub wspinaczki, bez zbędnych elementów, które gdzieś zwisają, plączą się i zahaczają. Dopiero gdy zajdzie potrzeba, można je aktywować i wyciągnąć ze sprytnych skrytek.

Jak sprawdził się ostatecznie ten plecak, jakie ciekawe patenty zastosowała firma Thule, jak oceniamy jakość wykonania tego produktu? Zapraszamy do zapoznania się z recenzję plecaka Upslope o pojemności 20 l w serwisie Ceneria.pl:
Test plecaka Thule Upslope 20 - ZOBACZ.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
