Odzież z wełny merino - nasza ulubiona

Tekst: Darek Gruszka

 

Powraca moda na wszystko, co naturalne i zgodne z naturą. Merino świetnie wpisuje się w ten trend.

W ostatnim latach często miałem okazję używać dwóch koszulek z krótkim rękawem oraz jednej z długim marki Icebreaker – jednego z czołowych producentów odzieży z wełny merino. Nosiłem je głównie podczas wyjazdów wakacyjnych, najczęściej 2-3 tygodniowych oraz na wielu wypadach kilkudniowych czy weekendowych, jak również na co dzień. Zakładałem je na treningi biegowe, wycieczki rowerowe oraz wyjazdy narciarskie.

Koszulka z merino świetnie nadaje się na wyjazdy wakacyjne. Mając tego typu odzież bardzo ograniczamy bagaż. Jest tak przede wszystkim dlatego, że koszulka, jak i cała odzież tego typu, całkowicie nie łapie przykrego zapachu potu, można nosić ją naprawdę wiele dni. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że na wyjeździe wakacyjnym jedna koszulka starczy na tydzień…

 

Poza tym ciekawą i praktyczną cechą jest to, że nawet gdy jest całkowicie mokra od potu lub od deszczu, nadal utrzymuje termikę ciała. Nawet mocno przemoczeni nie będziemy odczuwali chłodu. Ta cecha sprawdza się, gdy używamy merino np. podczas treningów biegowych, zarówno latem jak i zimą. Pomimo tego że użytkownik jest spocony, jakoś niespecjalnie czuje się nieprzyjemną wilgoć. Podobnie w czasie deszczu – pewnego razu podczas treningu nie było na mnie „suchej nitki” i temperatura nie była najwyższa, ale nie czułem, żeby było mi zimno. Jedynym minusem używania tego typu odzieży podczas biegów jest fakt, że gdy startujemy w zawodach biegowych i przypinamy agrafką numer startowy na koszulkę – bardzo łatwo ją uszkodzić , zerwane włókno i dziura z tym związana dość szybko się powiększa, podobnie jak oczko w pończosze. W  związku z powyższym, gdy używamy takiej koszulki do startu w zawodach, sugerowałbym używać pasków na numery startowe.

 

Autor na Biegu Rzeźnika 2014 w koszulce Icebreaker



Bardzo cenię to w Icebreakerze, że założenie wcześniej używanej koszulki na trening biegowy wcale nie powoduje dyskomfortu, w tym również zapachowego. Niewyprana koszulka poliestrowa potrafi nie tylko nieprzyjemnie pachnieć, ale również powodować niezbyt przyjemne uczucie w kontakcie z ciałem (charakterystyczne „drapanie” zaschniętych drobinek soli wydzielanej wraz z potem). W koszulce merino to całkowicie nie grozi – pomimo że używaliśmy ją już kilkakrotnie.

 

Koszulka merino z długim bądź z krótkim rękawem świetnie sprawdza się również jako pierwsza warstwa termiczna na zimowe aktywności. Używałem jej jako warstwy przy ciele pod bluzę polarową i uważam, że świetnie się do tego nadaje, bo co może mieć lepszą termikę niż naturalna wełna?

 

Pełna wersja recenzji do przeczytania na www.Ceneria.pl.



 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...