kronika rodzinna
2015-03-10
POLSKA: Co można robić w Krynicy w ferie zimowe (i nie tylko)

Hurra, aktywne ferie – wykrzyknęły dzieci, gdy zdradziliśmy im nasze plany na tygodniowy pobyt w Krynicy. My też się cieszyliśmy, gdy okazało się, że mamy fajną miejscówkę udostępnioną przez znajomego przy głównej ulicy. Narty, lodowisko, wycieczki w góry, park linowy, tory saneczkowe, bieganie po okolicznych pagórkach - takie aktywności są typowe dla Krynicy. Poza tym jest to ciekawe miasto z interesującą historią karpackich Łemków, kuracjuszami przybywającymi tu leczyć się wodami czy sławnymi mieszkańcami, m.in. Kiepurą i Nikiforem Krynickim. Tak więc rodzinne ferie czas zacząć!

Co można robić w Krynicy we ferie? Przedstawiamy nasze pomysły, doświadczenia i relacje...

I Jazda na nartach

Co można robić w Krynicy zimą? Zjeżdżać na nartach! - zakrzykną zdeklarowani entuzjaści tego sportu. To zrozumiała odpowiedź - stacja narciarska na Jaworzynie Krynickiej często znajduje się w czołówce rankingów dotyczących ośrodków narciarskich. W mieście funkcjonuje kilka innych stacji narciarskich. Oprócz Jaworzyny, także Centrum Narciarskie Azoty, zaraz obok Ośrodek Narciarski Słotwiny, a w samym centrum Stacja Narciarska Henryk. Poza tym w okolicy stoki dla narciarzy znajdziemy i w Muszynie, i w Tyliczu, i w Wierchomli.

1. Jaworzyna Krynicka
http://www.jaworzynakrynicka.pl/
Dojazd drogą w kierunku Muszyny, na światłach w prawo, ok. 2,5 km (w dość sporym oddaleniu od centrum). Ma najdłuższy stok (2600 m, czerwona). Aby korzystać z innych, trzeba wjechać gondolą na górę (2200 m, 6-osobowa, czas wjazdu 7 minut). Na trasach znajdziemy także pomniejsze orczyki i inne wyciągi:
http://www.jaworzynakrynicka.pl/koleje-i-wyciagi2/

Trzeba się liczyć z tym, że na wysokości 1114 m n.p.m. będą panować gorsze warunki pogodowe (np. mgła i brak widoczności). Karnety były najdroższe ze wszystkich stacji narciarskich Krynicy (ceny na stronie, w 2015 r. za 2 godziny płacilibyśmy 70 zł), a tłum do kolejki dość spory. Fajnie się zjeżdża na tak długiej trasie, ale trzeba zdawać sobie sprawę w tego, że 2 -godzinny karnet zużyjemy głównie na siedzenie w gondoli lub czekanie do wyciągów. A dzieci dużo więcej czasu na nartach nie wytrzymają, dlatego wybraliśmy stoki na Słotwinach.

2. Ośrodki narciarskie w dzielnicy Słotwiny
Na obrzeżach Krynicy od strony Nowego Sącza funkcjonują obok siebie (niezależnie!) dwa: Centrum Narciarskie Azoty i Ośrodek Narciarski Słotwiny:
http://www.cnazoty.pl/

http://www.slotwiny.pl/
Wybraliśmy ten pierwszy, bo w drugim nie można było płacić kartą!
Informacje o wyciągach i opcjach tras:
http://www.cnazoty.pl/wyciagi.html


Nam podobało się to, że po wjeździe jedną kolejką, mieliśmy możliwość wyboru kilku tras zjazdowych, więc za każdym razem mieliśmy inne warunki: od bardzo łagodnych dla dzieci, do ciut bardziej wymagających, gdy dzieci się rozjeździły. Były efektowne fikołki Jędrka, a mama wywróciła się w miejscu płaskim jak stół. Przy stoku duża restauracja, gdzie można coś zjeść, a na szybko można przekąsić co nieco na świeżym powietrzu na szczycie stoku! Dużo miejsc do parkowania w niewielkiej odległości od wyciągów na tarasowo zorganizowanych parkingach.



3. Stacja Narciarska Henryk
http://nartykrynica.pl/
Znajduje się w samym centrum miasta! Nie wypróbowaliśmy, ale jak ktoś nie posiada samochodu, albo ma mało czasu, to jest to na pewno opcja godna polecenia. Wokół pełna infrastruktura: wypożyczalnie sprzętu, knajpki, oświetlenie, muzyka etc.

II Lodowiska

Można tu jeździć na łyżwach przez cały rok, nie tylko zimą!

1. W Krynicy znajduje się pełnowymiarowa hala lodowiskowa (ul. Park Sportowy 5), z której można korzystać bez względu na pogodę, nawet latem! (od lipca do kwietnia). Godziny wejść warto sprawdzić na miejscu lub telefonicznie, bo nie są stałe (w lutym ostatnie wejście było o 17.00 lub 18.00, w zależności od dnia, i o 13.00 następowała przerwa, wejście odbywało się o pełnej godzinie, a jazda trwała 45 minut).
Można wykupić wejście jednorazowe lub karnet 10-wejściowy (bilet ulgowy – 6 zł, normalny – 10 zł, wejście na halę bez jazdy na łyżwach – 2 zł). Wypożyczalnia sprzętu mieści się w budynku, druga jest na zewnątrz. Działa też szatnia (1 zł za osobę bez względu na ilość przedmiotów oddawanych na przechowanie, np. kurtka, buty, plecak). W korytarzu jest gorąco, natomiast na hali zimno, więc nie za bardzo nie rozbierajcie się i pamiętajcie o rękawicach! Instruktor na 45-minutową jazdę to ok. 40 zł.
Więcej informacji: www.mosir.krynica.com.pl



2. Dostępne jest także lodowisko pod gołym niebem na Czarnym Potoku, czyli po drodze na Jaworzynę Krynicką. Atrakcyjność zależy od pogody. Ceny są korzystniejsze: 8 zł dla dorosłych, 5 zł dla dzieci / cena za 100 min.

III Questing

Gdy za oknem pogoda barowa, nie sprzyjająca jeździe na nartach, pojawia się pytanie, co robić z dziećmi. Na kwaterze można tylko zwariować od nadmiaru energii naszych pociech. Jak jednak zmotywować dzieciaki do wyjścia na zewnątrz? Na pewno pomoże w tym mapa, szlak zagadek, odkrywanie rozwiązania i obiecana nagroda na końcu – słowem questing w Krynicy-Zdroju szlakiem sławnych ludzi, którzy tutaj mieszkali. Z mapą i wierszowanymi wskazówkami poznawaliśmy miasto i... Kiepurę, Dietla, Nikifora, Mickiewicza, Grottgera, Kraszewskiego oraz Leona Stasickiego. Jeśli chcecie wiedzieć, co mieli wspólnego z Krynicą, zapraszamy do podążenia szlakiem questu. Przy okazji zaliczymy wszystkie najważniejsze pomniki Krynicy. Na końcu zdobywa się pieczątkę w Centrum Informacji Miejskiej (ul. Zdrojowa 4/2, czynna pon.-pt. 9.00-17.00, sob. 9.00-13.00), gdzie dostępne są instrukcje w formie drukowanej, ewentualnie można się kierować instrukcjami on-line:
http://www.atrakcjekrynicy.pl/questing.html



Questingu spróbowaliśmy w Krynicy po raz pierwszy, ale mamy zamiar tę metodę poznawania okolicy stosować wszędzie, gdzie tylko będzie dostępna – tak nam się spodobało. Czuliśmy naprawdę ogromną satysfakcję, że beznadziejny pogodowo dzień minął nam ciekawie na świeżym powietrzu. Okazało się, że nie tylko można zrobić sobie fajny spacer na zimnie i w siąpiącym deszczu, ale też ślizgać się na oblodzonych parkowych ścieżkach, wydłubywać spod lotu patyki i nawet turlać się po zimnej ziemi.

IV Szlakiem łazienek i kuracjuszy

Krynica to uzdrowisko i ten aspekt warto także poznać, tym bardziej, że sanatoria, pijalnie wód i miejsca różnych zabiegów uzdrowiskowych znajdują się w zabytkowych efektownych budynkach, jednych z najstarszych w Krynicy lub po prostu ciekawych architektonicznie. Jak prawdziwi kuracjusze wyruszyliśmy pewnego dnia szlakiem krynickich łazienek, domów zdrojowych i pijalni wód.

1. Koniecznie trzeba podejść pod:
Stary Dom Zdrojowy z 1889 r. (z zachowaną oryginalną salą balową),
Stare Łazienki Mineralne z lat 1863–1966,
Łazienki Borowinowe z 1881 r.,
modernistyczny Nowy Dom Zdrojowy z 1939 r.,
nowoczesną Pijalnię Główną z ogrodem zimowym,
Nowe Łazienki Mineralne z 1926 r. w stylu neoklasycznym,
drewniany budynek pijalni wód Zuber i Jan przy dolnej stacji kolejki na Górę Parkową.



2. Większość z tych obiektów znajduje się na głównym deptaku lub w okolicy. Podjechać trzeba do Parku Słotwińskiego, położonego w północnej części Krynicy, wzdłuż ulicy Piłsudskiego z maleńką pijalnią wody mineralnej „Słotwinka” (tzw. Pawilon Chiński z 1808 r. ),  najstarszym zachowanym budynkiem zdrojowym w Krynicy. W drodze powrotnej można zrobić przystanek przy drewnianej cerkwi na Słotwinach z ciekawie wyglądającym progiem wodnym w pobliżu.

V Muzea w Krynicy-Zdroju

1. Najbardziej znanym muzeum krynickim jest muzeum Nikifora mieszczące się w Willi Romanówka (niebieski drewniany budynek nieco z boku deptaku głównego, Bulwary Dietla 19). W tym roku (2015) obchodzi swoje dwudziestolecie. Historia malarza-samouka, który spacerował po Krynicy z psem zaciekawi nawet dzieci. Pierwsza część ekspozycji poświęcona jest życiu Nikifora. Możemy zapoznać się ze sporą dokumentacją fotograficzną i obejrzeć osobiste przedmioty malarza: jego pudełka na farby, nieodłączne okulary, kuferek. Ciekawie było także obejrzeć film dokumentalny, na którym zobaczyliśmy nie tylko jak Nikifor naprawdę wyglądał, ale także jak wyglądał jego pies. Uwaga, niech was nie zmyli kolor psa na pomniku – był biały! Dowiedzieliśmy się, jak się wabił – Hauka, bo przecież pies "hauka", twierdził Nikifor lub "hauczy", jak uważa Jędrek. Mamo - pociągnęła mnie za rękaw Dominika. - Ale gdzie są jego obrazy? - nasza córka, wykazująca talenty plastyczne, chciała przede wszystkim podpatrzeć technikę malarza. Druga część wystawy to obrazy, a właściwie obrazki, malowane na byle czym – malutkie, dziecięce, na których tory się krzyżują, a budynki krzywią.
Bilety:
normalny - 12 zł
ulgowy - 8 zł
Dzień wolny od opłat za wstęp: niedziela
Otwarte: wt. - sb 10.00 - 13.00, 14.00 – 17.00, niedz. 10.00 - 15.00
Więcej informacji:
http://www.muzeum.sacz.pl/48,_Muzeum_Nikifora_w_KrynicyZdroju.htm


2. Muzeum Zabawek w Krynicy-Zdroju
Drugie muzeum godne polecenia, które zaciekawi i dzieci, i dorosłych to Muzeum Zabawek (ul. Piłsudskiego 2). Dzieci będą zachwycone z wiadomych powodów, natomiast dorośli z miłą chęcią i dużym sentymentem przeniosą się w lata dzieciństwa, oglądając elementarz Falskiego czy pierwsze gry komputerowe. Przyznajcie się – mieliście Atari czy Comodore? Obydwa znajdziecie na wystawce. Poza tym dużo lalek, misiów, kolejki, karuzele, bączki. Niektóre z zabawek pochodzą jeszcze z XIX wieku lub początków XX! Szkoda tylko, że wszystko niedostępne za szybą. Ponoć właściciele szukają innej lokalizacji i większego budynku, bo jakaś sala zabaw by się przydała. Rodzice w tym czasie mogliby wypić filiżankę gorącej czekolady. Obecnie możecie to zrobić w Pijalni Czekolady Jana Kiepury vis-à-vis muzeum. A niedaleko w Nowych Łazienkach mieści się ciekawa księgarnia dla dzieci „Drzewiec”.
Bilety:
normalny - 10 zł
ulgowy - 7 zł
grupowy (powyżej 15 osób) - 7 zł
Otwarte: codziennie od 10.00 do 17.00, wakacje od 9.00 do 18.00
http://www.muzeum-zabawek.pl/



VI Wędrówki po szlakach Beskidu Sądeckiego

Jeśli dziecko nie lubi chodzić po górach, najlepiej zabrać je na wędrówkę zimą. Droga upływa szybko, bo przecież jest tyle aktywności, które można robić: wskakiwanie w głęboki śnieg obok wydeptanej śnieżki, tarzanie się po dziewiczym polu śnieżnym, by stworzyć fantastyczne wzory, ślizganie się po lodzie, rzucanie w rodziców śnieżkami, robienie bałwanów i budowanie śnieżnych budowli, zrzucanie śniegu za kołnierz z oblepionych nimi drzew itd. itd. Nasze dzieci co prawda chodzenie po górach lubią, ale i tak byliśmy zdziwieni, jak wyjątkowo bez marudzenia zimą dali radę przejść 12 km. Nasze triki motywacyjne tego dnia nie musiały być stosowane.
Wycieczka: gondolą z Krynicy na Jaworzynę Krynicką - odbicie na schronisko pod Jaworzyną - Runek przez Czubakowską - powrót do rozwidlenia szlaków i niebieskim przez Przysłop i obok słotwińskich wyciągów na Przełęcz Krzyżową - zielonym do parkingu pod Jaworzyną. A szlaków jest wiele wiele więcej.



Ponieważ mamy zamiar wrócić jeszcze nie raz do Krynicy-Zdrój, inne atrakcje Krynicy zostawiliśmy sobie na kolejne pobyty – powyższy zestaw nie wyczerpuje wszystkich pomysłów na ferie czy wakacje z dziećmi w tym mieście i okolicy. Więcej napiszemy, jak jeszcze raz tu zawitamy.


(kg)

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...