kronika rodzinna
2017-04-24
POLSKA: Europa bliżej niż myślisz – na Kujawach :)

Co zrobić, jeśli od kilku lat niemal rok w rok czas wolny od szkoły i pracy spędzało się zazwyczaj na wojażach (2x Węgry, Sycylia, Portugalia), a akurat tej wiosny z różnych względów zostajemy w Polsce? Do tego z pogodą za oknem absolutnie nie sprzyjającą ani spacerom, ani zaplanowanym wycieczkom rowerowym?

Znaleźliśmy na to sposób. Postanowiliśmy poszukać zagranicznych celów w Polsce i wybraliśmy się na wycieczkę do Paryża, Rzymu i Wenecji.

- Mamo, ale ile jedzie się do Francji? - pyta podejrzliwie Jędrek, gdy pakujemy się do samochodu.
- Kilkanaście godzin - odpowiadam zgodnie z prawdą.
- To przecież dzisiaj tam nie dojedziemy - drąży temat, zdziwiony, że zapowiedzieliśmy dziadkom, że wrócimy na obiad.
Dominika tylko dziwnie się uśmiecha. Chyba zaczyna rozumieć, na czym polega podstęp.

Około pół godziny później zatrzymujemy auto pod znakiem oznaczającym początek miejscowości o nazwie „Paryż”.
- Ale jak to??? Niemożliwe!!! - wykrzykuje Jędrek. Trwa dobrą chwilę zanim dociera do niego, że nadal jesteśmy w Polsce, a on w drodze nie zdrzemnął się ani na chwilę.

Paryż to mała wieś w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie żnińskim, niedaleko Damasławka. Otoczona jest polami i właściwie nic tu ciekawego nie ma poza słupem energetycznym, który dzieci okrzyknęły Wieżą Eiffla. Jeszcze pięknie prezentowała się aleja prowadząca do wsi, obsadzona wyjątkowo malowniczymi drzewami. Więc mieliśmy też Pola Elizejskie. Łuku Triumfalnego mimo najszczerszych chęci nie wypatrzyliśmy...

 



Z Paryża już niedaleko do Rzymu. Niecałe 30 kilometrów. Kolejne pola i wielkie przestrzenie otaczające popegeerowską wieś. O świetności Rzymu, kolejnej małej wioski w województwie kujawsko-pomorskim niedaleko Rogowa, świadczy jedynie pałac w mijanej wcześniej miejscowości. Pałac w Kołdrąbiu wygląda imponująco, ale to jedynie neogotyk z końca XIX wieku, czyli nic starego. Obecnie mieści się tu dom dziecka.

Drogowskazy wiodą także do dębu Chrobry w miejscowości Recz, parę kilometrów za Rzymem. Nie należy go mylić z o wiele słynniejszym okazem w województwie dolnośląskim, uważanym za najstarszy dąb w Polsce. Ten kujawski to Dąb Diabła Weneckiego. Tak! Jest i Wenecja w pobliżu! Mikołaj Nałęcz, pan zamku w Wenecji, miał się w tym miejscu zamienić w drzewo za swoje złe postępowanie.

 



Jedziemy więc do Wenecji. Do pokonania zaledwie 20 kilometrów, a ile ciekawych miejsc odkrywamy po drodze! Można zboczyć do Parku Dinozaurów „Zaurolandia” lub zatrzymać się na obiad w restauracji mieszczącej się w pałacu w Grochowiskach Szlacheckich. Pięknie odrestaurowany w latach 90. robi wrażenie wysokimi kolumnami przy wejściu. Dwór został wybudowany w XVIII wieku.

 



Parę kilometrów dalej kolejna możliwość przekąszenia czegoś w drodze - dwór w Marcinkowicach Górnych z pierwszej połowy XIX wieku także zamieniono na restaurację. Są również dostępne pokoje gościnne. Zwraca uwagę śnieżnobiały pomnik Leszka Białego upamiętniający jego śmierć 24 listopada 1227 roku właśnie w Marcinkowicach. Uczestniczył w zjeździe książąt w pobliskiej Gąsawie, a napadnięto na niego w łaźni, skąd musiał się ratować ucieczkę. Dla upamiętnienia piastowskiego władcy poprowadzono w okolicy pieszy szlak „Leszka Białego” (żółty), którego trasa biegnie od Biskupina przez Marcinkowo Górne, Szelejewo, Oćwiekę i Bełki do Mogilna.
Wsiadając natomiast w wagonik kolejki wąskotorowej można z Gąsawy dojechać aż do Żnina, zahaczając po drodze o Biskupin, słynący ze zrekonstruowanej osady łużyckiej. Co roku w trzecim tygodniu września odbywa się tu piknik archeologiczny, na którym choć raz w życiu warto się pojawić.

 

 

 

Kolejka dowiezie nas też do Wenecji, gdzie znajduje się Muzeum Kolei Wąskotorowej oraz zamek wspomnianego już wcześniej Diabła Weneckiego. My docieramy tam samochodem, kończąc w Wenecji nasze europejskie wojaże...

 



Objazd samochodem turystycznych destynacji zajął nam z wyjazdem z domu dziadków i powrotem mniej niż 3 godziny :)

Gdyby ktoś się wybierał...
Paryż: 52°52′22,15″N 17°31′58,99″E
Rzym: 52°42′44,91″N 17°36′40,25″E
Wenecja: 52°48′45″N 17°45′51″E

 

W okolicy znajduje się jeszcze więcej nawet pozaeuropejskich destynacji: Szkocja, Kosowo, Bagdad...

 

--------

 

 

 

To kolejny wyjazd z cyklu "Podróże z Regattą".


Pogoda była okropna: zimno, deszcz i wiatr, ale Dominikę doskonale chroniła w tych warunkach ocieplana i przeciwdeszczowa kurtka Dodger marki Regatta.


Dziękujemy Regatta Polska za doskonałą odzież na wszelkie wyjazdy.




 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...