kronika rodzinna
2021-07-03
POLSKA: Jeden dzień w Borach Tucholskich – samochodem

Przedstawiam pomysł na jednodniową objazdową wycieczkę w okolicach Borów Tucholskich. Dla nas samochodowy objazd okolicy był pomysłem na dzień z niepewną pogodą.


Dwa wcześniejsze spędziliśmy na rowerze, trzeciego zapowiedzi opadów śniegu w kwietniu zdecydowanie nas do rowerowania zniechęciły. Na szczęście okazało się, że krupa śnieżna i deszcz były przerywane chwilami pięknego słońca. Kolory nieba niekiedy były powalające!

To, co zobaczyliśmy po kolei startując z Funki:
- wyłuszczarnia nasion Klosnowo,
- gród Raciąż,
- podwórko artystyczne Józefa Chełmowskiego w Brusy-Jaglie (obok muzeum Chata Kaszubska)
- ścieżka kulturowa "Leśno Kręgi Kamienne" koło Brus,
- Rezerwat Kamienne Kręgi w Odrach,
- akwedukt i wieża widokowa Fojutowo.

 



Pewnie gdyby pogoda była lepsza i dzień dłuższy, można byłoby dołożyć jeszcze atrakcji.
My sobie zostawiamy kolejne ciekawe miejsca jak: wieża widokowa w Trzebcinach i Rezerwat Przyrody Cisy Staropolskie na następny raz.

Wyłuszczarnia nasion Klosnowo


Ciekawym obiektem, który widzieliśmy w Borach Tucholskich, była wyłuszczarnia nasion z szyszek. Powstała w 1913 roku i na owe czasy była największą i najnowocześniejszą w Europie!
Szyszki przywożono tu pociągami z całej Europy. Jej wydajność wynosiła w sezonie 1000 ton! Do dzisiaj zachowały się działające silniki z tamtych czasów.
Wnętrze wyłuszczarni można zwiedzać w godzinach pracy leśników. Do obejrzenia są również budynki mieszkalne z początku XX wieku, warto także przejść ścieżkę dydaktyczną "Klosnowo".
Obok wyłuszczarni biegnie rowerowy szlak niebieski poprowadzony przez Park Narodowy Borów Tucholskich.

 



Grodzisko Raciąż


Do Raciąża dojeżdża się mocno wyboistą drogą z kałużami, zastanawiając się, czy na pewno GPS nas dobrze prowadzi przez wioski, pola i powalony las. Warto!
Udokumentowane zapisy mówią o tym, że gród istniał w tym miejscu już w XIII wieku. Położony był na wyspie. Obecnie poziom wód obniżył się i można się dostać tutaj mostem prowadzącym przez zabagniony teren. W 2012 r. otwarto dla zwiedzających rekonstrukcję grodu z wieżą bramną i zarysem zabudowań. Niesamowite miejsce otoczone wodą! Niestety, obecnie... opuszczone. A to z powodu zniszczeń w trakcie pamiętnej nawałnicy w 2017 r., która przeszła przez Bory Tucholskie. W okolicy było widać puste tereny, gdzie kiedyś musiało rosnąć pełno drzew. Skutki huraganu są usuwane do dziś. Widzieliśmy sami pracowników leśnych akurat blisko Raciąża.
Było to miejsce, które zrobiło na nas największe wrażenie, może właśnie przez swoją niedostępność i opuszczenie…?
W Bory Tucholskie przyjechaliśmy na rowery na szlak "kaszubska marszruta”, byliśmy jednak zaskoczeni mnogością innych szlaków rowerowych. Przy grodzisku znaleźliśmy kolejny - Kasztelania.

 



Podwórko artystyczne Leonarda da Vinci z Kaszub


Drewniane rzeźby, kolorowe ule, ozdobiony niemal każdy zakątek. Niestety, artysta nie żyje i mamy wrażenie, że podwórko niszczeje... Szkoda, bo to ciekawa postać.
Sprowadzenie twórczości Józefa Chełmowskiego z Brus do rzeźby i skansenu pszczelarstwa to duże uproszczenie. Malował również obrazy na płótnie i szkle, podpisywał swoje prace po szwedzku, arabsku i oczywiście... kaszubsku. Tworzył dzieła o tematyce filozoficznej, religijnej, moralnej. Jest autorem traktatu "Tajemnice Świata Światów". Jego prace można podziwiać w kilku muzeach. Urokliwe miejsce!
Do Brus można dojechać czerwonym szlakiem rowerowym „Kaszubska marszruta”.

 



Leśno - ścieżka kulturowa wśród kamiennych kręgów


Istnieje przynajmniej 15 miejsc z udokumentowanymi cmentarzyskami z czasów Gotów. Część z zachowanymi oryginalnymi kamiennymi kręgami. Najbardziej rozpoznawalne to te w Odrach czy Węsiorach. Są też mniej znane, ale nie mniej cenne, jak ta w miejscowości Leśno. Choć pewnie szerzej nikt o Leśnie nie słyszał. Jest to piękne miejsce na wzgórzu i dość rozległe, z wyczuwalną energią, które zdecydowanie polecamy!
Zachwyciły nas tablice edukacyjne, które w sposób przystępny opowiadają o tym, czym są kamienne kręgi, skąd Goci wzięli się na naszych ziemiach, jak wyglądały miejsca pochówku i inne zwyczaje.

 



Kamienne kręgi w Odrach


Największy w Polsce cmentarz Gotów, czyli ludności przybyłej na Pomorze na początku naszej ery.
Ścieżka w lesie prowadzi do:
- kamiennych kręgów,
- kurhanów,
- miejsca, gdzie zbierała się się starszyzna,
- platformy widokowej, pozwalającej na spojrzenie z góry na kształty, w jakie są ułożone kamienie,
- "elipsy", gdzie radiesteci notują niezwykle silne promieniowanie.
Cmentarzysko w Odrach jest największe i najbardziej znane, ale takich miejsc na Pomorzu jest znacznie więcej!

 



Akwedukt Fojutowo


Porównywany przez miejscowych do rzymskich akweduktów, choć wygląd ma zupełnie nie kojarzący się z budowlami, o których się uczyłam na lekcjach historii.
Mimo to robi wrażenie fakt, że powstał na skrzyżowaniu Wielkiego Kanału Brdy i Czerskiej Strugi i niejako transportuje wody Strugi pod Brdą. Różnica poziomów wynosi 10 m! Można się przespacerować pod wodami Kanału Brdy 70-metrowym tunelem.
Akwedukt powstał już w połowie XIX wieku! Od tego czasu był jednak wielokrotnie przebudowywany.

 



Wieża widokowa w Fojutowie


Jest częścią dużego kompleksu rekreacyjno-wypoczynkowego, który był dla nas ogromnym zaskoczeniem, bo wydawało się, że jedziemy na koniec świata, w jakieś odludne miejsce, gdzie droga się kończy, ale tam - jak się okazało - czeka na chętnych:
- zajazd Fojutowo z pokojami hotelowymi i stylowymi domkami,
- stok narciarski!!!
- kompleks basenów krytych i zewnętrznych,
- snowtubing,
- lodowisko,
- pole do gry w disc golfa,
- boisko,
- plac zabaw z dmuchańcami,
- tor gokartowy,
- korty tenisowe,
- miniskansen,
- sprzęt militarny do zwiedzania,
- restauracje, kawiarnie i różne budki,
- miejsce na ognisko i grill,
- i wspomniana już wieża widokowa.
Co do wieży, to pierwszy raz będąc na wieży zastanawiałam się, jaki cel przyświecał pomysłodawcom, bo szczerze powiedziawszy widoków specjalnych z niej nie było... Chyba powstała po to, by zażyć trochę ruchu podczas przejścia po schodach na górę - po opłaceniu stosownej opłaty, na szczęście niezbyt wysokiej.

 



Jak widać z powyższej listy, ostatni dzień w Borach Tucholskich był dla nas bardzo intensywny, ale atrakcje, o których pisałam, można na spokojnie objechać i zobaczyć w ciągu jednego dnia.


Jako bazę na wypad w Bory Tucholskie polecam ośrodek Mikomania – z niezwykle pozytywną atmosferą, pysznym jedzeniem, tuż przy szlaku czerwonym „kaszubskiej marszruty” i przy granicy Parku Narodowego Bory Tucholskie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami głównie z dziećmi, niskobudżetowymi, najczęściej związanymi z nocowaniem pod namiotem, gotowaniem sobie samemu jedzenia, byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Mamy nadzieję, że rodziny znajdą tu wiele inspiracji, a może i inni, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Do Borów Tucholskich przyjechaliśmy skuszeni opisami szlaku rowerowego „kaszubska marszruta”. Na miejscu okazało się, że „kaszubska marszruta” nieco odbiega od naszych wyobrażeń w głowach, ale...

Szlak prowadzi jak po sznurku przez miejscowości uzdrowiskowe i do poszczególnych zdrojów oraz ujęć wody mineralnej

Rowerowy Szlak Orlich Gniazd liczy 190 km. Prowadzi od Częstochowy do Krakowa w bardzo malowniczym terenie.

W Gruzji wchodzi na Kazbek, wspina na Uszbę, wędruje podczas wielodniowego trekkingu ze Stepancminda do Omalo. Ale można inaczej...

Na Cergową (716 m n.p.m.) można dotrzeć z czterech stron świata. Na jej szczycie krzyżują się bowiem szlaki..

...
...
...
...