Za pisanie o podróżach zabrała się też nasza córka Dominika. To jej pierwsza relacja - z wycieczki szkolnej - napisana do szkolnej gazetki :)
12 października klasy Vg i Ve wybrały się w Tatry Słowackie. Celem wycieczki szkolnej były: Jaskinia Bielska, miasteczko Stary Smokowiec oraz wędrówka w górach do wodospadu.
Po przekroczeniu granicy polsko-słowackiej wjechaliśmy w rejon zwany Słowackim Spiszem. Z powodu złej pogody nie mieliśmy niestety możliwości podziwiania widoków na szczyty górskie.
Pierwszą atrakcją było zwiedzanie Jaskini Bielskiej, inaczej zwaną „Bielańską”. Została ona odkryta przez poszukiwaczy złota, jednak utajnili to w obawie przed konkurencją. Dopiero w 1881 roku trzej okoliczni mieszkańcy spenetrowali ją głębiej. Jaskinię zamieszkują nietoperze. Mimo że słowacki przewodnik twierdził, że przebywają one w bardziej niedostępnych korytarzach, widzieliśmy przynajmniej dwa. Zobaczyliśmy stalagmity, stalaktyty i stalagnaty oraz inne nacieki skalne. Niektóre mają bardzo śmieszne nazwy. Najbardziej zapamiętanym przez naszą grupę stalaktytem, był twór o nazwie „Język Teściowej”.
W trakcie wycieczki zwiedzaliśmy miejscowość o nazwie Stary Smokowiec. Miasteczko miało ciekawą zabudowę charakterystyczną dla górskich rejonów.

Fot. SP Niepołomice
Kolejnym punktem programu był wjazd kolejką gondolową do miejsca, skąd rozpoczęliśmy wędrówkę. Na szlaku podziwialiśmy piękne wodospady. Pod koniec wycieczki rozpętała się śniegowa bitwa, przez co nie mogliśmy pójść na zaplanowany spacer wokół jeziora. Mimo to zabawa była świetna.
Choć pogoda nam nie dopisała, wycieczkę zaliczamy do udanych.
Autorka tekstu: Dominika Gruszka, klasa V g

Pierwszą podróż zagraniczną odbyła jeszcze w brzuchu mamy, pierwszą wycieczkę górską, gdy miała 4 tygodnie, zaczęła się wspinać (po schodach), gdy miała 5 miesięcy, rysować, gdy miała ich 6 (ulubiona zabawa - mazanie po kartce rozsypanymi na podłodze długopisami), tworzyć opowiadania w wieku 3 lat (na początku spisywane skrupulatnie przez rodziców). Do dzisiaj jej to zostało: uwielbia wyjazdy z rodzicami, najlepiej rowerowe, rysowanie, ściankę wspinaczkową, poza tym biegi górskie, ju-jitsu, fotografowanie, interesuje się ptakami drapieżnymi. Nie może się zdecydować, kim chce zostać w przyszłości: pisarką, dziennikarką, fotografem czy grafikiem komputerowym.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
