Najpierw na wyjazd rowerowy umówili się tatusiowie. Mamusie jednak postawiły warunek – podrzucą nas z dziećmi w góry. Rozstaliśmy się w Falsztynie, spotkaliśmy w Niedzicy, my po pokonaniu 10 km pieszo, panowie po 70 km na rowerze.
Pierwszy raz wędrowałam w spiskiej części Pienin i muszę przyznać, że była to ładna i... dość łatwa trasa. Podeszliśmy ścieżką pod Przełęcz Przesła i to było chyba jedyne podejście tego dnia. Następnie skierowaliśmy się szlakiem czerwonym w stronę zamku w Niedzicy, niemal cały czas łagodnie w dół. Prowadził też w tamtą stronę szlak rowerowy całkiem przyzwoitą drogą szutrową. Myśmy wędrowali początkowo w lesie, a potem łąką Cisówka z niesamowicie malowniczym widokiem na Jezioro Czorsztyńskie i zamek po drugiej stronie.
W Niedzicy przespacerowaliśmy się jeszcze po zaporze. Niestety ekspozycja dotycząca tego miejsca była nieczynna. Powrót na zamek i... jakbyśmy się umówili – w tym momencie właśnie zajechali na parking przy zamku Darek i Rafał. Zgodnie wszyscy stwierdziliśmy, że musimy częściej takie wypady urządzać.

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
