Aktywny weekend na powietrzu. W sobotę Turbacz, w niedzielę skały. Co prawda nie wspinaczkowo, tylko spacerowo, ale tak ostatnio bardziej nam pasuje. Wędrówka Doliną Bolechowicką, jedną z trzech najbardziej popularnych dolinek jurajskich pod Krakowem (pozostałe to Kobylańska i Będkowska). Dawno tam nie byłam i zaskoczona jestem pozytywnymi zmianami przy wejściu do dolinki. Teren zagospodarowany, wytyczona ścieżka, już nie musimy przeskakiwać po kamieniach, by dostać się pod Bramę Bolechowicką.
W Dolinie Bolechowickiej po raz pierwszy w życiu zobaczyłam wspinaczy na skałach i mam do niej spory sentyment. Wtedy myślałam, że ćwiczy wojsko - nie sądziłam, że ten sport może uprawiać każdy. Zaliczałam tutaj później drogi podczas kursu wspinaczkowego z Waldkiem Niemcem, najbardziej cierpliwym z instruktorów!
Tym razem dzieci zostały ubrane w uprzęże, związane liną i ćwiczyły chodzenie po lodowcu „na sucho”. Spacer w jedną i drugą stronę dolinki. Niestety Dominika nie czuła się zbyt dobrze, więc kilkanaście minut spędziłyśmy przy małym wodospadzie, czekając na powrót bohaterów. Wyprawa zakończyła się sukcesem. Wszyscy szczęśliwie powrócili do bazy:)
(kg)

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
