Podczas festiwalu w Lądku Zdroju w ramach pokazów pod hasłem "Króliczek Wędrowniczek" (dla rodziców podróżujących z dziećmi) przekonywaliśmy, że warto podróżować samochodowo po Europie. Ale w sumie już po doszliśmy do wniosku, że praca włożona w przygotowanie pokazu przekształciła się w pożegnanie tych wyjazdów, podsumowanie ich, zamknięcie jakiegoś rozdziału.
W każdym razie dojrzeliśmy do tego, by wyjechać gdzieś dalej z dziećmi. Właśnie dzisiaj zarezerwowaliśmy bilety do Jordanii na ferie. Trzeba tylko trzymać kciuki, żeby dzieciaki się nie rozchorowały i wyjazd doszedł do skutku. Wcześniej niestety nie mieliśmy dobrych doświadczeń, jeśli chodzi o wyjazdy samolotowe (zapalenie płuc Jędrka po Hiszpanii, choroba dzieci tuż przed wyjazdem do Egiptu - polecieliśmy sami). Miejmy nadzieję, że sytuacja w rejonie też będzie w miarę stabilna.
Wielkie dzięki, Bartku (imprezypodroznicze.pl, lowcylotow.pl) za pomoc w rezerwacji biletów i wskazówki. Dzięki Bartkowi Piziakowi udało nam się kupić bilety za 4.177,76 zł na całą naszą rodzinę z Warszawy do Ammanu. Cały lot liniami Alitalia, dogodne przesiadki w Rzymie w jedną i drugą stronę.
PS. Na tydzień przed planowanym wylotem:
No i znowu szczęście nam nie sprzyja. Odwołano nam jeden odcinek lotu na trasie Warszawa-Rzym i to spowodowało, że piękne plany posypały się. Alitalia nie potrafiła nam nic znaleźć w zastępnstwie.

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.
Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.
Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.
Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!
Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!
Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut
