kronika rodzinna
2015-09-21
SZWECJA: W świecie Astrid Lindgren

Kilka ostatnich dni naszych wakacji spędziliśmy na południu Szwecji - zanurzyliśmy się całkowicie w świat Astrid Lindgren. Wszystko za sprawą miejsc, w których autorka żyła, tworzyła i upamiętniała w powieściach dla dzieci, a przede wszystkim dzięki Astrid Lindgrens Värld - parkowi rozrywki w stylu szwedzkim: bez rollercoasterów, za to z opowieściami z książek z minionego wieku.

Podróż w świat Astrid Lindgren najlepiej zacząć od Wimmerby. Jest to spokojne, urocze miasteczko, mniejsze nawet od Niepołomic, w którym obecnie mieszkamy. Niezwykłe, bo na jego rynku stoi statek piracki Pippi Langstrumpf i domki dzieci z Bullerbyn. Można także osobiście przywitać się z ulubioną pisarką. Nie przeszkadzajmy jej jednak zbytnio, bo zajęta jest pracą nad kolejną książką :)

 

 

 

 

Wimmerby to miasto, w którym urodziła się pani Lindgren. Jej dom rodzinny w Näs (kiedyś obrzeża Wimmerby) oraz bogate archiwum udostępniane są dla zwiedzających. Dzieciaki jednak zdecydowanie bardziej zainteresuje park Astrid Lindgrens Värld (drogowskazów z tą właśnie nazwą wypatrujcie po wjeździe do miasta), w sezonie odwiedzane licznie przez fanów twórczości Astrid Lindgren świetnie bawiących się podczas przedstawień.

Warto przyjechać tu mając nieco pojęcie, o czym są jej książki, bo w różnych miejscach parku odbywają się bardzo efektowne widowiska, ale jedynie po szwedzku! Naszą ulubioną historią została „Ronja, córka zbójnika”, którą czytaliśmy na wyjeździe. Akurat u Ronji sam zamek i zbójnicy są tak ciekawi, że spodobają się każdemu, nawet nie znającym tej historii.

 

 



Ci, którzy wychowali się na „Dzieciach z Bullerbyn”, zapewne nie pomyślą nawet, że Astrid Lindgren pisała też smutne powieści. Specjalistką od „Braci Lwie Serce” jest u nas Dominika, która audiobooka pożyczonego na wyjazd, skończyła słuchać, zanim ruszyliśmy z domu. Dzięki temu mogła nam tłumaczyć akcję ze szwedzkiego na polski :) W przyszłym roku planowane jest oddanie do użytku nowej części parku poświęconej „Braciom Lwie Serce”, zapewnie podobnie efektownej jak zamek Mattisa z „Ronji” (to także jedna z nowszych budowli). Obecnie scenografia ilustrująca historię o braciach Karolu i Jonatanie jest dość skromna.

 



W parku „Świat Astrid Lindgren” w Wimmerby ma się wrażenie, że Pippi Langstrumpf jest najważniejszą dla Szwedów bohaterką powieści pani Lindgren. Rudowłosa Pippi Pończoszanka mieszka sama w domu, jej towarzyszami są jedynie małpka i koń. Mama nie żyje, a tato-pirat pływa po morzach. Ma dwójkę przyjaciół: Annikę i Tommy'ego, bardzo grzecznych, zupełne przeciwieństwo anarchizującej Pippi, która do szkoły nie chodzi, a z domu wyrzuca policjantów. We wszystkich sklepach z pamiątkami znajdziemy akcesoria związane z Pippi, a małe dziewczynki chodzą po parku z rudymi perukami z warkoczami na głowach.  Myśleliśmy, że wszyscy znają Pippi Langstrumpf, ale okazało się podczas zwiedzania parku, że nasze dzieci jej nie kojarzą... Po powrocie mamy w planach nadrobienie zaległości :)

 



Oprócz Pippi, Ronji i Braci Lwie Serce spotkamy tu wiele więcej postaci. Kojarzyłam jeszcze doskonale z dzieciństwa Karlssona z dachu, ale tak naprawdę zaskoczyło nas to, ile książek Lindgren jest w Polsce zupełnie nieznanych. Bohaterów takich było mnóstwo...

Niewiele miejsca i działań poświęcono w Wimmerby „Dzieciom z Bullerbyn”, najbardziej znanej w Polsce powieści Astrid Lindgren. Nie ma jednak co rozpaczać, bo można odwiedzić prawdziwe Bullerbyn z zagrodami południową, północną i środkową! Wystarczy pojechać do Sevedstorp (w odległości kilkunastu kilometrów od Wimmerby), skąd pochodziła rodzina Astrid Lindgren i gdzie ona spędziła mnóstwo szczęśliwych chwil upamiętnionych potem w opowieściach o Lisie, Annie, Britcie, Lasse, Bosse i Olle. Największą atrakcją tego miejsca jest możliwość poskakania na sianie, jak robiły to dzieci z Bullerbyn i schowanie się w środku ogromnego drzewa. Nierzadko widzieliśmy tam dzieci Szwedów chodzące po terenie boso, a nasze po wyjściu ze stodoły były całe w sianie - nie ma to jak szczęśliwe dzieciństwo! Są i króliczki do karmienia i kury do popatrzenia, a na wzmocnienie możliwość zakupienia gofrów z owocami i bitą śmietaną.

 



Emiiiiiiillllll! Znacie tego bohatera? Między Wimmerby a Mariannelund jest miejsce, gdzie kręcono film o tym nieźle dokazującym chłopaku. Do Mariannelund jechał razem z rodzicami, jak włożył głowę do wazy. Witając się z lekarzem stuknął wazą o biurko, gdy grzecznie się kłaniał. Pieniądze trzeba było wydać i na lekarza, i na nową wazę. W zagrodzie Kathult goście są mile widziani. Znajduje się w rękach tej samej rodziny od ponad 100 lat! Nic dziwnego, że gospodarstwo stanowiło idealny plener na zdjęcia do filmu. Odnajdziemy na jego terenie maszt, do którego Emil przywiązał swoją siostrę Idę oraz drewutnię, w której go zamykano za karę. Rzeźbił w niej drewniane figurki - oj, sporo ich tam, musiał bardzo często w drewutni bywać. Słynna scena z książki i filmu to ta, jak ucieka po desce, którą ustawił między oknem drewutni i drugiego budynku. Tę kładkę też można obejrzeć. Jest całkiem wysoko i bardzo wąska!

 

 



Miejsc związanych z twórczością Astrid Lindgren jest w okolicy znacznie więcej. My odwiedziliśmy tylko te najbardziej znane. Na więcej nie starczyło czasu, bo tak naprawdę te kilka dni na południu Szwecji było uwieńczeniem bardzo długiej podróży z naszymi dziećmi po północy Szwecji (o tym osobna relacja...). W każdym razie zawsze staramy się tak zaplanować wakacje, by zakończyć je z przytupem: dużą atrakcją dla dzieci, która jest dla nich celem motywującym do znoszenia pewnych niedogodności, które zdarzają się w drodze.

 

Informacje praktyczne

 

- Przed wyjazdem trzeba sprawdzić, czy atrakcje te będą w ogóle czynne, bo przeważnie zamykają się z końcem sierpnia lub nawet już w połowie, wtedy gdy kończą się wakacje szwedzkich dzieci. Otwierane są na niektóre weekendy.

- Rewelacyjny przewodnik o podróżowaniu z dziećmi po Szwecji południowej to Mali Podróżnicy w Wielkim Świecie Anny i Krzysztofa Kobusów (National Geographic) – czyta się jak opowieść dla dzieci!

- W okolicy jest wiele więcej interesujących dla dzieci miejsc (informacje znajdziecie w przewodniku Kobusów): my jeszcze odwiedziliśmy Muzeum Morskie w Karlskronie (dwa lata temu spędziliśmy więcej czasu w Karlskronie, tym razem tylko mieliśmy czas na muzeum, które wcześniej pominęliśmy) i próbowaliśmy odwiedzić park rozrywki poświęcony Nilsowi Holgerssonowi, bohaterowi książki „Cudowna podróż” noblistki Selmy Lagerlöf – niestety był zamknięty (czynny do połowy sierpnia).

- W informacji w Wimmerby dostaniemy informator na temat kempingów okolicznych, ceny od 120-150 SEK / os. (ok. 60 zł), prysznice przeważnie osobno płatne.

- W poszukiwaniu noclegów na dziko (w Szwecji można się rozbijać niemal wszędzie, obowiązuje tzw. „prawo dostępu”) najlepiej kierować się w pobliże jezior za drogowskazami wskazującymi kąpieliska. Nierzadko na miejscu znajdziemy toaletę typu sławojka, kran z wodą oraz stoliki i ławy do siedzenia.

 

Wyjazd miał miejsce w sierpniu 2015 roku.

 

 

(kg)






 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...