kronika rodzinna
2016-10-18
TOSKANIA: Rapale i historia pewnej rodziny

Na jednym ze wzgórz pośród pięknego terenu obecnej Toskanii Etruskowie postanowili wznieść osadę w miejscu, w którym ich domostwa oświetlało ciepłymi promieniami słońce. Od nazwiska najbardziej znaczącej rodziny przyjęła nazwę Rapale. Informacji o tej miejscowości na próżno szukać w dostępnych nam przewodnikach. Jej historię poznajemy dzięki Fortunato, właścicielowi domu, który jego rodzina zamieszkuje nieprzerwanie od XVI wieku...

„Dawniej rywalizowały między sobą dwa miasta: Sienia i Florencja. Rapale raz dostawało się pod wpływy jednego, raz drugiego, cierpiąc wielkie zniszczenia w trakcie wojen pomiędzy wrogami. Aby się uniezależnić, postanowiono ogrodzić się murami” - opowiada Fortunato podczas oprowadzania nas po okolicy (miejscowość można obejść spacerkiem w mniej niż pół godziny). - „Obronną twierdzę wzniesiono z widokiem na dolinę, skąd łatwo można było kontrolować zbliżające się niebezpieczeństwo.”

W środku, oprócz oczywiście kościoła, znalazło się również miejsce dla domostw. Zamieszkiwane są do dziś. Pośród starych kamiennych budowli suszy się pranie, pszczoły pracowicie zbierają nektar z przydomowych kwiatowych ogródków, sąsiedzi wymieniają najnowsze plotki, a w wąskich uliczkach stoją zaparkowane samochody, mimo że nie prowadzi do wewnątrz asfaltowa droga. Toczy się życie, choć nie wiadomo, jak długo. Miejscowość się wyludnia. Obecnie mieszka tu tylko 11 osób! Po drugiej wojnie światowej rolnictwo stało się nieopłacalne, więc w poszukiwaniu łatwiejszego życia większość mieszkańców przeniosła się do miast. Jeszcze w latach 30. XX wieku ojciec Fortunata myślał o rozbudowaniu XIX – wiecznej piwniczki winnej, której był właścicielem, potem jednak ten plan zarzucił. Najpierw wybuchła II wojna światowa, a potem zabrakło rąk do pracy w winnicy, z której pochodziły wina nagradzane jako najlepsze w kraju.

 



Fortunato wraz z żoną Gisellą postanowili znaleźć inny sposób zarobkowania. Udostępniają turystom stylowe apartamenty w kamiennych budynkach, które tylko od zewnątrz wyglądają surowo. W środku mają wszystko, co potrzeba tym, którzy mają w planach spędzić w Toskanii krótsze lub dłuższe wakacje. Ciekawsze jednak od zwiedzania największych atrakcji tego rejonu we Włoszech, może okazać się posłuchanie, co ma do opowiedzenia o swojej rodzinie Fortunato.

„Jako pierwszy sprowadził się około 1520 roku z Florencji do Rapale Michele. Był rzeźbiarzem, autorem nagrobka Michała Anioła z kościoła Santa Croce we Florencji, który po jego śmierci wykonał wraz z kilkoma przyjaciółmi artysty” - wysłuchujemy historii potwierdzonej dokumentami. Drzewo genealogiczne rodziny Cioli sięga aż XIV wieku! Fortunato wraz z Gisellą najbardziej dumni są z licznej gromadki wnuków, których imiona widnieją na samym dole rodzinnej historii. „To na ich cześć nazwaliśmy apartamenty!” - dopowiada Fortunato z uśmiechem.

 



Zostajemy oprowadzeni po bibliotece, salonie, sypialni i kuchni, które wyglądają jak sale muzealne. Z każdym z tych pomieszczeń wiąże się ciekawa historia. Chcecie się dowiedzieć jaka? Przyjedźcie do Rapale i zamieszkajcie u rodziny Cioli. Poznacie wtedy Toskanię nie przez pryzmat sławnych zabytków, ale z punktu widzenia zamieszkujących ją ludzi, których życie nierozerwalnie związane jest z wielką historią i sztuką tego regionu.

 

Borgo Rapale

Via del Castello Rapale, 8, 52020 Bucine AR, Włochy

http://www.borgorapale.it/

 

 

(kg)

 
 
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...