kronika rodzinna
2016-10-15
WŁOCHY: Florencja – perła renesansu

Noc w busie wiozącym nas na południe – ku słonecznej Italii - mija niepostrzeżenie. Tuż przed 18.00 wyruszyliśmy spod domu, a już około 9.00 meldujemy się we Florencji, stolicy jednego z najbardziej urokliwych rejonów Włoch – Toskanii.

Piazzale Michelangelo będzie doskonałym miejscem startowym wycieczki dla tych, którzy chcą się Florencją od razu zachwycić. To parking i punkt widokowy w jednym. Przez ogród różany i wzdłuż murów obronnych docieramy na most na rzece Arno - starówka z najcenniejszymi zabytkami położona jest na drugim brzegu rzeki.

Postanowiliśmy zatrzymać się tutaj choć na kilka godzin. W poznaniu Florencji pomaga nam wspaniała Włoszka, przewodniczka, która oprowadza grupy w ramach Free Walking Tours (grupy ruszają na wycieczki tematyczne o 11.00 i 13.00, www.florencefreetour.com). Punkt startowy to Santa Maria Novella, położony niedaleko dworca. To na jego przykładzie przekonujemy się, jak pięknie mogą być ozdobione renesansowe kościoły – wszystko po to, by stworzyć wrażenie absolutnej symetrii fasady.

To właśnie we Florencji narodził się nowy styl w sztuce, a w mieście tworzyli tacy sławni artyści jak: Michał Anioł, Leonardo da Vinci, architekt Brunelleschi i rzeźbiarz Donatello. Nagrobki wielu z nich odnajdziemy w kościele Santa Croce, panteonie zasłużonych dla miasta twórców. Ich mecenasami były sławne miejscowe rody, jak Medici czy Strozzi, zajmujące się handlem lub operacjami finansowymi, które rywalizowały między sobą o miano najbardziej wpływowych. Swego czasu pałac Strozzi był największym w mieście – ambicją właściciela było, by wybudować go tak dużego, żeby pałac Medyceuszy zmieścił się na jego dziedzińcu. Przedsięwzięcie pochłonęło niemal cały majątek. Na nic się to jednak zdało, bo Kosma I Medici przeprowadził się do Palazzo Pitti, który stanowi obecnie najobszerniejszy zespół pałacowo – parkowy we Florencji. Wcześniej mieszkał w Palazzo Vecchio, po tym jak jako 17-latek postanowił opuścić Palazzo Medici-Riccardi i uniezależnić się od rodzinnych doradców (wszystkie je zobaczymy we Florencji). Na swoją siedzibę obrał budynek ówczesnego ratusza z wysoką na 94 metry wieżą. Wnętrze zmodernizowano, a z przeznaczeniem na urzędy Kosma wybudował nowy budynek obok – Uffizi (wł. uffici to urzędy). W części pomieszczeń zaczął gromadzić swoją kolekcję sztuki i obecnie pałac Uffizi to jedna z najbardziej znanych galerii malarstwa, funkcjonująca w tym miejscu już od XVIII wieku.

Nie trzeba wchodzić do wnętrz, by we Florencji obcować ze sztuką. Piazza della Signoria, przy którym mieści się Palazzo Vecchio oraz pobliską Loggia dei Lanzi powinni odwiedzić miłośnicy rzeźby. Na placu stoi kopia słynnego dzieła Michała Anioła „Dawid” oraz posągi autorstwa Donatella. Wzrok (nie tylko pań) przyciąga fontanna Neptuna, w którego twarzy upamiętniono rysy Kosmy I. Nie wiemy, czy tors i cała reszta ciała również odzwierciedla postać słynnego Medyceusza :)

 



Wszyscy turyści ciągną na plac katedralny. To tam spotyka się ich największe tłumy. W kolejce na wejście na taras widokowy Duomo czeka się nawet po kilka godzin. Nic dziwnego. Katedrę Santa Maria del Fiore przykrywa ogromna kopuła, której mogło by nie być, gdyby nie talent Filippo Brunelleschi. Gdy bezskutecznie poszukiwano sensownego rozwiązania na zamknięcie świątyni półokrągłym dachem, Brunelleschi zaproponował pomysł podpatrzony u starożytnych Rzymian. Wygrał rozpisany konkurs i w ten sposób ze złotnika i archeologa stał się architektem, a odwiedzający mogą zachwycać się sztuką architektoniczną renesansu, spoglądając z wysokości 90 metrów na posadzkę kościoła. Pobliska dzwonnica nie miała tyle szczęścia i stoi zakończona płaskim tarasem. W ramach jednego biletu wstępu można zwiedzać baptyserium, podziemia i muzeum katedralne.

 



Z wielu kościołów Florencji Orsanmichelle jest najbardziej nietypowy. Powstał z loggi, która – jak wiele w okolicy funkcjonujących nawet do dziś – wcześniej była zadaszonym targiem. Otwory zamurowano, a w ich miejscu postanowiono wstawić posągi patronów poszczególnych cechów. Złożono zamówienia u artystów i w ten sposób powstała galeria rzeźb, z których najsłynniejsza jest autorstwa Donatella, przedstawiająca św. Jerzego, który właśnie ma stoczyć walkę ze smokiem. Oczywiście mamy tu do czynienia z wierną kopią - oryginały przechowywane są w muzeach.

Mimo że wiele zabytków uznano by za ważniejsze dla Florencji, to jednak jest jedno miejsce, które - niezależnie od rangi innych - trzeba odwiedzić – to most Vecchio, najstarszy w mieście. Obudowany kolorowymi domami jest też najbardziej urokliwym. Bez wątpienia stanowi najsłynniejszy deptak Florencji, który można przemierzać niespiesznym krokiem, zaglądając do usytuowanych po obu stronach sklepów z pamiątkami i lodziarni.

 



Wczesny przyjazd oraz pora roku (październik) sprawiły, że uniknęliśmy podczas spaceru przez miasto osławionych tłumów turystów. Być może dlatego właśnie w przeciwieństwie do wielu opinii wyrażanych zarówno przez turystów, jak i nawet podkreślanych w przewodnikach – nas Florencja zachwyciła.

Zawsze była bogatym miastem. Już w czasach starożytnych znajdowała się tutaj osada, założona w strategicznym miejscu – przy naturalnych szlakach prowadzących przez Apeniny. Dokładny środek starożytnego miasta wyznacza kolumna przy Placu Republiki. W średniowieczu Florencja utrzymywała liczne kontakty handlowe w całej Europie. Z bogactwa narodził się nowy styl, którego najsłynniejsze dzieła możemy podziwiać do dziś w jednym z najbardziej renesansowych miast w całych Włoszech.

 

(kg)

 
 Panorama miasta z Piazzale Michelangelo
 Katedra Santa Maria del Fiore z innej perspektywy
 Kopia rzeźby Dawid Michała Anioła
 Tłumy są, ale nie aż tak nieprzebrane i jedynie w okolicach Duomo
 Zadaszone bazary
 Uffizi - najsłynniejsze ujęcie skrzydeł pałacu
 
 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...