kronika rodzinna
2014-05-25
Kolosalne przeżycia tym razem drukiem

Na tej stronie publikowałam już relację z gdyńskich Kolosów. W nowej wersji - nieco bardziej górskiej - podsumowanie Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni nukazało się drukiem w magazynie "GÓRY", nr 2/2014 (237) Maj-Czerwiec.

 


"Podobnie jak muzułmanie muszą choć raz w życiu odbyć pielgrzymkę do Mekki, tak samo podróżnicy powinni pojechać do Gdyni na Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów potocznie zwane „Kolosami”. Oprócz wszelkiej maści globtroterów i obieżyświatów natkniemy się tutaj także na grotołazów, wspinaczy, himalaistów, polarników, cyklistów, kajakarzy i... pewnie długo by jeszcze wymieniać przedstawicieli różnych aktywności, którzy już na Kolosach gościli lub mają zamiar w przyszłości się pojawić. Publiczność przyciąga wysoki poziom prezentowanych podczas trzydniowego festiwalu pokazów, a prelegentów prestiżowa nagroda przyznawana za osiągnięcia roku poprzedniego.

Kolosy to już kultowa w Polsce impreza, na której przedstawiane są najważniejsze i najciekawsze przedsięwzięcia okołopodróżnicze zrealizowane przez rodaków. Z roku na rok nabiera rumieńców i przyspieszenia. O skali rozmachu świadczy fakt, że w 2000 roku na moją prezentację filmu o wyprawie na Kongur Shan w Pamirze Chińskim przyszło raptem siedem osób, a w tym roku ponad cztery tysiące widzów oglądało film wzbogacony naszymi wypowiedziami o pionierskim rejsie s/y „Lady Dana 44” arktycznymi wodami Przejścia Północno-Wschodniego - dzieli się spostrzeżeniami stały bywalec Spotkań, Michał Kochańczyk, alpinista, żeglarz i podróżnik, nagrodzony w tym roku w kategorii Żeglarstwo za wspomniane Przejście Północno-Wschodniego.

Kolosy przebijają rozmachem wszystkie tego typu imprezy w Polsce, włącznie z Krakowskim Festiwalem Górskim, który gromadzi środowisko wspinaczkowe z całej Polski. Różnica jest jednak taka, że w Gdyni obecni są przede wszystkim podróżnicy, a alpiniści czy przedstawiciele innych aktywności są w zdecydowanej mniejszości. Brakowało mi więc trochę pokazów górskich. Typowo wspinaczkowe były dwa: Marcina Tomaszewskiego „Bushido, czyli nowa polska droga na Great Trango Tower” oraz „Tagveggen. Pamięci Macieja Berbeki i Tomka Kowalskiego” Marcina Księżaka, będący relacją z wytyczenia nowej drogi na 700-metrowej zachodniej ścianie Tagveggen w Norwegii, także został doceniony i zdobył wyróżnienie. Wspinaczka miała miejsce w pierwszych dniach marca 2013 roku, w czasie gdy w partiach podszczytowych Broad Peaku rozgrywała się tragedia dwójki polskich himalaistów – stąd tytułowa dedykacja. Przejście to zostało docenione i  nagrodzone wyróżnieniem..."

 

Całość czytaj tutaj...

 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...