kronika rodzinna
2015-04-22
WĘGRY: Nie ma wina nad węgrzyna!

Zazwyczaj wybieramy na nasze wizyty północne rejony Węgier, niepodobne do całej reszty kraju, bo górzyste, pofałdowane, ze zjawiskami krasowymi. Były więc spacery po Górach Bukowych, wizyty w jaskiniach w Aggtelek, teraz przyszedł czas na tokajski rejon winiarski z Górami Tokajsko-Zemplińskimi.


To był już trzeci nasz wyjazd na Węgry w okresie wielkanocnym. W odległości zaledwie 250 km leży kraj, który w naszym mniemaniu można nazwać egzotycznym – przede wszystkim ze względu na zupełnie inny od słowiańskiego język. Z Węgrami często trudno się porozumieć, z języków obcych władają raczej niemieckim niż angielskim, ale zawsze czuje się niezwykłą sympatię, którą darzą Polaków. W końcu nie od dziś wiadomo, że „Polak, Węgier – dwa bratanki”.

Podsumowanie wyjazdu na:
http://www.barswiat.pl/nie-ma-wina-nad-wegrzyna---tokaj--abaujszanto-i-okolice,3483,i.html

 
Autor: Kamila Gruszka

Jest dziennikarką, podróżniczką i pilotką wycieczek. Publikuje w prasie podróżniczej, o tematyce górskiej i rowerowej oraz serwisach internetowych. Prowadzi blog www.barswiat.pl, gdzie promuje aktywną turystykę rodzinną. Współpracuje z firmami z branży outdoor. Organizuje pokazy podróżnicze.
Odwiedziła już prawie wszystkie kraje w Europie, podróżowała po Azji, była w Ameryce Północnej i Afryce, ale niezmiennie fascynuje ją szeroko pojęty „Wschód”. Jako pilotka specjalizuje się w wyjazdach do Gruzji, Armenii i Iranu.


 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...