Jak spakować się na prawie tygodniową wycieczkę rowerową z dziećmi?

Pakowanie nie okazało się wcale trudne. Mieliśmy łącznie 8 sakw (Crosso i Ortlieb), po 2 większe i 2 mniejsze na 1 dorosłego (w dwóch śpiwory i ręczniki szybkoschnące, w kolejnych dwóch ciuchy - osobno pakowane w sakwach dla dzieci i rodziców, by mieć jasność, gdzie ich szukać, następne dwie mniejsze to sprzęt do gotowania i jedzenie, dwie ostatnie najmniejsze zajmowały rowerowy zestaw naprawczy typu dętki oraz aparat i kserówki dot. Rugii). Jeszcze 2 małe podręczne torebki na kierownicę i jedna z narzędziami oraz mały plecaczek biegowy. Dodatkowo Darek wiózł na bagażniku namiot - Nomada 3 Marabuta, w którym mieścimy się bez problemu w czwórkkę - ja i Dominika po macie (oprócz 2 mat samopompujących mieliśmy również 2 zwijane w mały pakunek materace dmuchane), a Jędrek... zabrał ze sobą piłkę (nie dał się przekonać, że na wyprawie rowerowej nie jest niezbędna, a wieczorami nie będzie miał siły jej kopać).

 

Mimo pokaźnego balastu ogólne wrażenie, jakie mieliśmy podczas wyjazdu, było takie, że mamy duże luzy w sakwach i że można by je było jeszcze odchudzić (mniej gazu, mniejsze maty i ręczniki). Nie wieźliśmy dużo jedzenia, staraliśmy się stołować przy supermarketach (drugie śniadanie) oraz w restauracjach (duży popołudniowy posiłek). Gotowaliśmy jedynie wodę na liofilizaty (LyoFood znowu był z nami) w małym garneczku Halulite Minimalist marki GSI o poj. 0,6 l (zdecydowanie wystarczał) - ZOBACZ RECENZJĘ (KLIK). Mieliśmy kartusze z gazem Optimus oraz minimalistyczny palnik Crux Optimusa. Składane miseczki Wildo wzięliśmy aż 3 - spokojnie można by je ograniczyć do 1-2 (liofy jedliśmy prosto z paczek).

 

Ilość odzieży odchudziliśmy maksymalnie zabierając nie tylko dla nas, ale również dla dzieci same ciuchy typowo outdoorowe: koszulki z krótkim rękawem sztuk 3, po jednych spodniach krótkich, długich i 3/4 (3/4 tym razem najmniej się przydały), polar i kurtka przeciwdeszczowa. Wszystko marki Regatta - cienkie, oddychające, nie brudzące się (na spodniach Jędrka rano wylądowała cała porcja mleka z płatkami - za chwilę nie było śladu), wytrzymałe na przetarcia (pierwsza wywrotka Jędrka 500 m od startu). Regatta ma w ofercie wiele rzeczy dla dzieciaków w dużym wyborze kolorystycznym oraz dostępne w szerokiej rozmiarówce. Do tego w bardzo dobrych cenach, szczególnie gdy zaczną się wyprzedaże, jak tuż przed naszym wyjazdem.

 

ZOBACZ TEST KOSZULEK REGATTA (KLIK)

 

ZOBACZ TEST POLARÓW REGATTA (KLIK)

 

Za buty służyło nam jedyne słuszne w takim przypadku obuwie - sandały marki Keen. Nie zabraliśmy żadnych innych, zakładając, że jak zmoczy nas deszcz, to i tak szybko wyschną.

To takie wstępne podsumowanie. Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się napisać więcej na temat sprzętu i pakowania na wyjazd rowerowy.


 
 
 
 
 

 O nas

"Bar Świat" to strona dla osób zainteresowanych wyjazdami różnorakimi, ale najczęściej związanymi z byciem blisko natury i aktywnym spędzaniem czasu. Lubimy rower, góry i nocowanie pod namiotem, ale nie tylko. Mamy nadzieję, że znajdą tu wiele inspiracji wszyscy, którzy czują, że świat jest ich domem, albo choć "barem", gdy dom zamykamy na klucz i ruszamy przed siebie.

 
Ostatnio dodane

Alpe Adria to według wielu najpiękniejszy szlak rowerowy w Europie. Nominalnie 411 km jazdy przez Alpy nad Adriatyk.

Dwudniowa wycieczka do Berlina jako odskocznia od obżarstwa świątecznego u rodziny? Bardzo dobry pomysł! Tylko 4 godziny drogi autostradą i meldujemy się w stolicy Niemiec.

Muranska Planina to nasze najnowsze odkrycie na Słowacji. Góry tutaj przypominają nieco polską Jurę z wapiennymi skałkami, tylko skala jest zdecydowanie większa!

Zamiast pędzić do przodu, ledwie rzucając okiem na kolejne atrakcje na trasie, można zatrzymać się na dłużej i wycisnąć, ile się da z miejsca, w którym się jest, przemierzając okolicę pieszo. Polecam takie rozwiązanie!

Blisko przyrody możemy poczuć się na wyspie Viðey, położonej zaledwie ok. 1 km na północ od Reykjaviku. Z przystani Skarfabakka płynie się tam promem dosłownie kilka minut

...
...
...
...